f l y f i s h i n g . p l 2019.12.07
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
FORUM  WĘDKARSTWA  MUCHOWEGO
Email: Hasło:
Zaloguj automatycznie przy każdej wizycie:
Jeśli jeszcze się nie zarejestrowałeś: Załóż konto

Ostani post! Temat: Odp: Technika łowienia na suchą muchę w bystrzach. Kilka pytań.. Autor: Jan Kowal. Czas 2019-12-07 17:11:55.


poprzednia wiadomosc Ostatni bastion lipienia w Polsce? : : nadesłane przez Piotr Konieczny (postów: 1210) dnia 2019-09-10 19:42:24 z *.232.216.68.krosoft.pl
  Ostatni tydzień zaniósł mnie na Pomorze. Będąc tam nie mogłem nie odwiedzić Łupawy.
Zawsze tęsknie za tą rzeką, zwłaszcza za jej jesiennymi urokami. Dopełnieniem wszystkiego sa
pomorskie lipienie. Daleko tym śledziom do sanowych kardynałów ale akurat w tym wypadku
wcale nie chodzi mi o ich kolory.
Łupawa to swoisty lipieniowy fenomen: prawie bez zarybień utrzymuje się stała, duża
populacja tego gatunku. Mimo kilku przegród, wahań ilościowych w poszczególnych latach i
letniego "zamierania" populacja cały czas jest i powiedziałbym ma się dobrze.
Może jeszcze na północy znajdzie się jedna lub dwie podobne rzeczki ale Łupawa w stosunku
do rzek południa jest fenomenem. U nas jeżeli już lipienie występują to są utrzymywane wielkim
nakładem sił. Mam wrażenie , że gatunek ten na południu się kończy.
Dlatego chętnie co roku jadę nad Łupawkę, żeby potrzymać w ręku choć jedna rybę, która nie
urodziła się w niewoli...

  [Powrót do Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem]    
 
Nadawca
Data
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [10] 10.09 19:45
 
cd.
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [9] 10.09 19:46
 
cd.
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [8] 10.09 19:48
 
i jeszcze
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [7] 10.09 19:49
 
czy nie warto?
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [0] 10.09 20:18
 
No cóż zazdraszczam...
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [3] 11.09 07:31
 
Ostatnie zdjęcie w dół od Poganic na łąkach miała powstać wielka tuczarnia pstrąga i stawy
karpiowe, w Damnie elektrownia o piętrzeniu 8m, w dół od Podkomorzyc elektrownia o piętrzeniu
6m, w Zelkowie po cichu wydane pozwolenie wodnoprawne na odbudowę wielkiej tuczarni
pstrągów - sprawa w toku. Łupawa to źródło udręki, ciągle ktoś przeszkadza w rozwoju gospodarczym
regionu, a lipienie? co to takiego, pierwsze słyszę.
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [0] 11.09 07:40
 
To takie nie za duże srebrne podłużne rybki.
Jest ich w rzece tyle co żwiru.
Prawie się nie płoszą i łatwo się je łowi.
Od biedy można zjeść ale nie są za smaczne...
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [1] 11.09 07:46
 
Łupawa to źródło udręki, ciągle ktoś przeszkadza w rozwoju gospodarczym
regionu, a lipienie? co to takiego, pierwsze słyszę.


Nic w tym kraju nie może pozostać naturalnie piękne, niezadeptane. Wszystko te chciwe s...syny
zaorają.
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [0] 11.09 15:56
 
"Nic w tym kraju nie może pozostać naturalnie piękne, niezadeptane. Wszystko te chciwe s...syny
zaorają."


Nastała moda na kasę. Każdy chce doić (wyjeb***ć) ze wszystkiego ile się da. A to że przestanie po pewnym
czasie istnieć, nieważne. Liczy się "ta chwila". Gdzie jeszcze zostało coś na czym "skapnie odrobina złota" to
doimy, do spodu. Bogactwo, egoizm jest trendy. Nie tylko w tym kraju!!!
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [1] 11.09 11:10
 
Panie Piotrze rzeczką z naturalną populacją lipienia
była Stupnica
Z moich obserwacji lipień zniknął po wykonaniu
melioracji i wycięciu drzew co skutkowalo
podniesieniem temperatury wody
Teraz brzegi zaczynają zarastać i moze warto byłoby
zarybić narybkuem lipienia zwłaszcza że przez wiele
sezonów pozyskiwał Pan tam tarlaki
Serdecznie pozdrawiam
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [0] 11.09 14:17
 
Czy chodzi o Stupnicę, dopływ Sanu pod Dubieckiem?
Jeśli tak to jest to woda okręgu Przemyśl a ja nigdy tarlaków tam nie łowiłem.
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [1] 10.09 21:23
 
O ile pamiętam Słowacy zorganizowali jakiś czas temu sympozjum
nt. wymierania lipienia w tej części Europy czy jakoś tak i Pan miał na
nim być. Coś ustalono?
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [0] 10.09 21:45
 
Niestety nie byłem, wiem jednak że do żadnych odkrywczych wniosków nie doszli
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [20] 10.09 21:24
 
"Łupawa to swoisty lipieniowy fenomen: prawie bez zarybień utrzymuje się stała, duża
populacja tego gatunku. Mimo kilku przegród, wahań ilościowych w poszczególnych latach i
letniego "zamierania" populacja cały czas jest i powiedziałbym ma się dobrze."


Co temu (utrzymaniu populacji bez "wpychania łap") sprzyja? Jakieś wnioski z obserwacji, rozmów,
doświadczenia? Jakieś sugestie?
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [19] 10.09 22:31
 
W stosunku do południa Polski bardzo stabilny przepływ i brak mętnic
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [18] 10.09 23:07
 
Solina daje również stabilny (w miarę) przepływ, może poza przelewami. Te zdarzają się max dwa razy w roku.
Gorzej z mętnicami. Lasów jest u nas (Bieszczady) jeszcze dużo wiec błota po deszczu na pewno nie ubędzie.
Co do "mętnicy" i (zapewne) powiązanej z nią przeżywalności lipieni robił ktoś jakieś badania/doświadczenia?
A przeżywalność pstrągów? Je też trudno w wodach Okręgu Krosno i sąsiednich znaleźć.
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [17] 11.09 08:06
 
Co do "mętnicy" i (zapewne) powiązanej z nią przeżywalności lipieni robił ktoś jakieś
badania/doświadczenia?


Mętnice występowały przecież w czasach gdy lipienia było w bród. To normalne zjawisko, do którego
ryby są przyzwyczajone i dają sobie w nim doskonale radę. Moim zdaniem, być może błędnym, to nie
samo zjawisko a zmiana jego jakości powodują, że mętnice stały się groźne. Mam wrażenie, że dziś jak
idzie mętna woda to jest to po prostu nieco rozcieńczone ale regularne błoto. I w litrze mętnicowej H2O
mamy nie jak kiedyś Z gramów zawiesiny a np. Zx10. Wynika to z faktu realizacji prac ziemnych na
ogromną skalę w całym kraju. Obecnie, gdzie nie spojrzysz wszędzie się ryje, pod nowe drogi, rowy,
inwestycje, hale, chodniki, wielkie połacie ziemi są pozbawiane darni co przy wzroście gwałtowności
opadów daje efekt taki jaki opisałem. No i do tego dochodzi "marność" materiału zarybieniowego
lipienia, który już w pierwszym starciu z błotem w rzece niestety ale odpada. Tak to widzę ale mogę się
mylić.
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [0] 11.09 14:10
 
Tak wygląda las w Czechach nad górną Wełtawą gdzie są jeszcze resztki lipieni
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [0] 11.09 14:12
 
A tak wygląda w Bieszczadach
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [14] 11.09 14:16
 
Kiedyś mętnica to ok 0,3 kg gliny w m3 wody
dzisiaj wzrosło to 20-krotnie: w m3 mamy i 7 kg gliny
wszystko przez erozję spowodowaną wycinką lasów.
Bieszczady dostarcząją rocznie ponad 2 miliony m3 drewna za konkretne pieniądze.
Aby tego dokonac musi byc używany ciężki sprzęt i wykonane drogi technologiczne do zrywki.
Czas kiedy drewno z lasu ściągano końmi miną razem z nasza woda i rybami.
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [13] 11.09 15:28
 
Kiedyś mętnica to ok 0,3 kg gliny w m3 wody
dzisiaj wzrosło to 20-krotnie: w m3 mamy i 7 kg gliny
wszystko przez erozję spowodowaną wycinką lasów.(...)


Ale masakra!!! Nie wiedziałem, że są tego typu dane. Dobrze, że ktoś to zmierzył w dawnych latach, przynajmniej
można porównać to ilościowo, a nie tylko organoleptycznie...
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [12] 11.09 15:46
 
Kiedyś mętnica to ok 0,3 kg gliny w m3 wody
dzisiaj wzrosło to 20-krotnie: w m3 mamy i 7 kg gliny


Tak czułem widząc co płynie w czasie wezbrań i co i w jakiej ilości po nich pozostaje. Do tego dochodzi
fakt, że rzeki znaczące ilości zawiesiny niosą praktycznie cały rok, nawet w okresach bezdeszczowych.
Obserwowałem to np. na Mierzawie, która kiedyś niosła krystaliczną wodę mętniejącą dopiero po
silnych opadach a dziś idzie trącona na okrągło, nawet w środku letniej suszy. Takie zjawisko, poza
obniżeniem komfortu życia ryb sprawia że wypadają pewne gatunki bezkręgowców. Jak do tego dodać
wygolenie brzegów i wzrost nasłonecznienia to efekt nie jest trudny do przewidzenia
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [11] 11.09 16:04
 
"Tak czułem widząc co płynie w czasie wezbrań i co i w jakiej ilości po nich pozostaje. Do tego dochodzi
fakt, że rzeki znaczące ilości zawiesiny niosą praktycznie cały rok, nawet w okresach bezdeszczowych.
Obserwowałem to np. na Mierzawie, która kiedyś niosła krystaliczną wodę mętniejącą dopiero po
silnych opadach a dziś idzie trącona na okrągło, nawet w środku letniej suszy. Takie zjawisko, poza
obniżeniem komfortu życia ryb sprawia że wypadają pewne gatunki bezkręgowców. Jak do tego dodać
wygolenie brzegów i wzrost nasłonecznienia to efekt nie jest trudny do przewidzenia."


Pozostaje nam jedynie liczyć że ten nielubiany Rząd może weźmie się za to co powoduje zanik wód zgodnie z
planami i obietnicami. Czy im się uda? Nie wiem, zgodnie z tezą "nie wierzcie politykom!". Oby jednak ktoś coś
z tym (retencja i wszystkim co jest z nią związane) zrobił bo grozi nam przyszłość rodem z Mad Max.
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [7] 11.09 16:51
 
Pozostaje nam jedynie liczyć że ten nielubiany Rząd może weźmie się za to co powoduje zanik wód
zgodnie z planami i obietnicami.


Arek,
Nie bądź naiwniakiem. Jeżeli Rządowi zależy na wodzie to tylko cieczy H2O, która musi być
dostarczona do gospodarstw domowych i przemysłu, być dostępna dla żeglugi, energetyki i ewentualnie
robić za tło propagandowych zdjęć ocieplających wizerunek. Politycy mają w dupie to czy coś w niej
będzie pływać czy nie.
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [6] 11.09 22:42
 
"Arek,
Nie bądź naiwniakiem. Jeżeli Rządowi zależy na wodzie to tylko cieczy H2O, która musi być
dostarczona do gospodarstw domowych i przemysłu, być dostępna dla żeglugi, energetyki i ewentualnie
robić za tło propagandowych zdjęć ocieplających wizerunek. Politycy mają w dupie to czy coś w niej
będzie pływać czy nie."


Naiwniakiem byłem i będę pewnie jeszcze wielokrotnie. Ostatnie "naiwności" z mojego podwórka to OS San,
limity ilościowe na to czy tamto, ochrona lipienia, itd, itp. Wyniki? Znają wszyscy.
Powtórzę kolejny raz, może nadzszedl już czas żeby zakazać urzędowo (Ustawa) zabijania wszelkich
występujących w polskich wodach ryb zanim przekonamy się wszyscy że ich już nie ma. Nie ważne czy to
lipien, pstrąg, głowacica, karp, karaś czy inne smierdziuchy. Wszystko ma być bezwzględnie wypuszczane po
złowieniu.

Co do polityków. Oni mogą mieć w dupie ryby, ważne żeby woda była. O ryby musimy zadbać sami aby w
naturalny sposób ich populacje wróciły do równowagi o ile same ryby tego naturalnie nie zrobią. Wiesz np. z
przykładu Niemiec żeby ryby wepchną się wszędzie gdzie znajdą dobrą wodę i min. warunki do przeżycia. Do
lasu za przykładem grzybów raczej nie pójdą.
Jeżeli ma być naturalna retencja, odnowa zniszczonych latami melioracji terenów, to może nie zapomni ktoś o
lasach, torfowiskach, lęgach, bagnach, czy zwykłych chaszczach które zatrzymuja wodę.
Jeżeli pójdą w duże sztuczne zbiorniki na ciekach płynących (czyli tzw. "ostojniki"-szamba), studnie głębinowe
czy inne nienaturalne manewry to leżymy nie tylko z rybami.
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [5] 12.09 08:03
 
Jeżeli ma być naturalna retencja,


Pisowski Program Rozwoju Retencji nie używa pojęcia "naturalna". Ma być retencja.
Ci dyletanci chcą to osiągnąć głównie poprzez beton, więcej betonu wrzuconego w koryta rzek i
potoków a plany te podpierają jakże medialnym i z gruntu fałszywym hasłem, że "Polska ma tyle wody
co Egipt". A elektorat to bezkrytycznie łyka i tylko mądrze patrzy niczego nie rozumiejąc...
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [4] 12.09 22:44
 
Jeżeli ma być naturalna retencja,


Pisowski Program Rozwoju Retencji nie używa pojęcia "naturalna".
Ma być retencja.
Ci dyletanci chcą to osiągnąć głównie poprzez beton, więcej betonu
wrzuconego w koryta rzek i
potoków a plany te podpierają jakże medialnym i z gruntu fałszywym
hasłem, że "Polska ma tyle wody
co Egipt". A elektorat to bezkrytycznie łyka i tylko mądrze patrzy
niczego nie rozumiejąc...


Akurat słuchałem prezesa wód polskich.
Mówił o budowie kilku dużych zbiorników i renaturyzacji małych
cieków.
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [0] 12.09 23:13
 
Jeżeli ma być naturalna retencja,


Pisowski Program Rozwoju Retencji nie używa pojęcia "naturalna".
Ma być retencja.
Ci dyletanci chcą to osiągnąć głównie poprzez beton, więcej betonu
wrzuconego w koryta rzek i
potoków a plany te podpierają jakże medialnym i z gruntu fałszywym
hasłem, że "Polska ma tyle wody
co Egipt". A elektorat to bezkrytycznie łyka i tylko mądrze patrzy
niczego nie rozumiejąc...


Akurat słuchałem prezesa wód polskich.
Mówił o budowie kilku dużych zbiorników i renaturyzacji małych
cieków.


Podaj źródło, bo też chciałbym wysłuchać.
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [2] 13.09 08:17
 
Akurat słuchałem prezesa wód polskich.
Mówił o budowie kilku dużych zbiorników i renaturyzacji małych
cieków.


Typowe pisowskie pierdo..nie, bez konkretów i typowa, bezrefleksyjna, nie wnikająca w szczegóły
reakcja elektoratu czyli ale przecież prezes mówił...

Cały program ma kosztować 14 mld złotych, qrva 14 milardów!!! pochodzących również z moich
podatków w czym jest około 13 mln (milionów) na inwestycje nazwijmy je na wyrost proekologiczne,
czyli 0,1%. Jedna dziesiąta procenta, czy to coś mówi elektoratowi? Wagowo to jak porównanie jajka do
dorosłego mężczyzny. Albo jakby lać kobietę po głowie przez 3 lata a jednego dnia kupić jej kwiaty i
twierdzić, że się ją kocha i szanuje.
Reszta czyli 13, 9 mld to beton wlany w koryta rzek. PiS i ich agencje to już nie ekologiczni chuligani jak
Szyszko a ekobandyci, gdyż celowo nikt nie mówi o iluzji takich działań w świetle tego co się obecnie
wyprawia z rzekami w Polsce. Skończy się na tym, że zostaną one zamienione w kanały, które w
zamian "dostaną" betonowe zbiorniki retencyjne. W efekcie ich realizacji "pozytywny" wpływ tak
uzyskanej retencji będzie widoczny na znikomym obszarze a cała reszta powierzchni kraju zamieni się
w pustynię za sprawą przyspieszonego odpływu wód wspomnianymi kanałami, które kiedyś były
rzekami i całej listy innych destrukcyjnych działań, o których często tu dyskutujemy. Taka to przyszłość
czeka nasze wody pod zarządem sterowanej przez PiS marionetkowej agencji Wody Polskie.
Pytanie kto i kiedy posprząta po GWP i czy będzie co sprzątać.
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [0] 13.09 23:39
 
Akurat słuchałem prezesa wód polskich.
Mówił o budowie kilku dużych zbiorników i renaturyzacji małych
cieków.


Typowe pisowskie pierdo..nie, bez konkretów i typowa, bezrefleksyjna, nie wnikająca w szczegóły
reakcja elektoratu czyli ale przecież prezes mówił...

Cały program ma kosztować 14 mld złotych, qrva 14 milardów!!! pochodzących również z moich
podatków w czym jest około 13 mln (milionów) na inwestycje nazwijmy je na wyrost proekologiczne,
czyli 0,1%. Jedna dziesiąta procenta, czy to coś mówi elektoratowi? Wagowo to jak porównanie jajka do
dorosłego mężczyzny. Albo jakby lać kobietę po głowie przez 3 lata a jednego dnia kupić jej kwiaty i
twierdzić, że się ją kocha i szanuje.
Reszta czyli 13, 9 mld to beton wlany w koryta rzek. PiS i ich agencje to już nie ekologiczni chuligani jak
Szyszko a ekobandyci, gdyż celowo nikt nie mówi o iluzji takich działań w świetle tego co się obecnie
wyprawia z rzekami w Polsce. Skończy się na tym, że zostaną one zamienione w kanały, które w
zamian "dostaną" betonowe zbiorniki retencyjne. W efekcie ich realizacji "pozytywny" wpływ tak
uzyskanej retencji będzie widoczny na znikomym obszarze a cała reszta powierzchni kraju zamieni się
w pustynię za sprawą przyspieszonego odpływu wód wspomnianymi kanałami, które kiedyś były
rzekami i całej listy innych destrukcyjnych działań, o których często tu dyskutujemy. Taka to przyszłość
czeka nasze wody pod zarządem sterowanej przez PiS marionetkowej agencji Wody Polskie.
Pytanie kto i kiedy posprząta po GWP i czy będzie co sprzątać.


Przypuszczam, że ten program ma stać się jedynie listkiem figowym dla większego skoku na kasę, związaną z żeglownością rzek .
p.s. przy okazji polecam zapoznanie się z tym artykułem :
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [0] 14.09 00:22
 
(...)
Pytanie kto i kiedy posprząta po GWP i czy będzie co sprzątać.


Przyroda po nich posprzata
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [0] 11.09 16:51
 
Pozostaje nam jedynie liczyć że ten nielubiany Rząd może weźmie się za to co powoduje zanik wód
zgodnie z planami i obietnicami.


Arek,
Nie bądź naiwniakiem. Jeżeli Rządowi zależy na wodzie to tylko cieczy H2O, która musi być
dostarczona do gospodarstw domowych i przemysłu, być dostępna dla żeglugi, energetyki i ewentualnie
robić za tło propagandowych zdjęć ocieplających wizerunek. Politycy mają w dupie to czy coś w niej
będzie pływać czy nie.
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [1] 12.09 18:12
 

Pozostaje nam jedynie liczyć że ten nielubiany Rząd może weźmie się za to co powoduje zanik wód zgodnie z
planami i obietnicami. Czy im się uda? Nie wiem, zgodnie z tezą "nie wierzcie politykom!". Oby jednak ktoś coś
z tym (retencja i wszystkim co jest z nią związane) zrobił bo grozi nam przyszłość rodem z Mad Max. src="imx/icons/neutral.gif" border="0">


Nielubiany???
Widziałeś sondaże przedwyborcze?

O czym ty mówisz, wszystkie polskie rządy, jak sięgam pamięcią miały ekologię w dupie, ale ten "nielubiany" ma ją tam
najgłębiej.
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [0] 12.09 18:23
 
Zgadzam się. Są wyjątkowo odporni na argumenty a wiedzą nie grzeszą.
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [2] 10.09 21:28
 
Zdecydowanie warto!
Łupawa rzeczywiście jest jedyna, niepowtarzalna, ukochana i warta szczególnej ochrony. Jednak jest jeszcze w Polsce sporo rzek i rzeczek w których występują lipienie w całkiem rozsądnych ilościach.
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [1] 11.09 06:12
 
Piękne zdjęcie o przekazywaniu dziedzictwa na kolejne pokolenie. Widzę jednak, że młody "Traper" złowił
większego lipienia niż starszy "Traper". Jest taki czas w życiu, kiedy rodzic musi pogodzić się z faktem, że dziecko
zaczyna go wyprzedzać Pewnie jeszcze dużo wody upłynie, zanim będzie robił to regualrnie, ale już musisz na
niego uważać

Gratuluję tej wycieczk, super!!!
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [0] 11.09 14:57
 
Masz rację,
jak moi synowie łowią więcej ode mnie to się raczej cieszę,
choć czasem...
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [1] 11.09 09:50
 
Dziękuję Krzysztofie. Rzeczywiście moje łowienie to w związku z wiekiem traktuję jak łabędzi śpiew. Natomiast dla wędkującego ojca nie może być większego szczęścia jak dziecko uczestniczące we wspólne pasji. Mam wiele satysfakcji w przekazywaniu Mu wartości związanych z rzeką. Łupawa jest znakomitym przykładem bo jest żywa, czysta, zdrowa i pełna lipieni dzięki ludziom z koła Trzy Rzeki, którzy się nią opiekują. Całość zawiera się w sentencji na zdjęciu
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [0] 11.09 14:56
 
W hierarchii potrzeb powodzenie i sukcesy dzieci stoją najwyżej
tzn. że masz już wszystko a potrzeby niższego rzędu zostały zaspokojone.
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [25] 11.09 11:44
 
Witam.
Jestem dyletantem i daleko mi do autorytetów zabierających głos w tym wątku, ale z ogólnoprzyrodniczego
punktu widzenia to dosyć proste ...
Klucz leży w stabilności warunków sposobnych do tarła i ochrony wylęgu w gnieździe.
I jest ona w takich właśnie rzekach.
Rzekach zacienionych przez drzewa i krzewy gęsto porastające ich brzegi, gdzie nie ma większego znaczenia
jak słońce operuje na wodzie.
W rzekach, gdzie nie ma zbyt dużych wahań poziomu wody w ciągu roku i znaczących zmian w wielkości jej
przepływu.
I wreszcie w rzekach, które mają stabilną i nie za wsysoką temperaturę wody, którą niosą.

Brak od dłuższego już czasu przejściowych pór roku (przedwiośnie i przedzimie) w naszym położeniu
geograficznym, długie i wcześnie zaczynające się okresy suszy wiosną, ale i także susze "zimowe" przy
niemal zerowej pokrywie śnieżnej, ogólne podwyższenie się temperatury wód w rzekach (nie musi być wcale
wielkie, ot. 1-1,5 stopni).
A w rzekach "sztucznie sterowanych", czyli za zaporami - nienaturalne w odniesieniu do kalendarzowego
rozwoju flory i fauny związanej z rzekami, zbyt cżęste manipulowanie wodą i jej parametrami, które ma wprost
odniesienie do rzeczy wymienionych wcześniej.

Pstrągi szukając stabilności zdatnej do rozrodu, płyną tam, gdzie ona jesienią jest (jeszcze w miarę).
Lipienie niekoniecznie - nie odbywają aż takich wędrówek tarłowych. A że na miejscu warunki nieteges do
amorów, to i efekt taki a nie inny.

Chociaż przyroda sama narzuca pewne potrzeby - na beskidzich potokach da się zauważyć odwracanie się
umownych rybich krain. Kraina lipienia zaczyna przesuwać się mocno w górę i wielokrotnie można spotykać te
ryby tam, gdzie już nawet pstrągi w ciągu sezonu nie występują. To już są moje własne, potwierdzone
wędkarskimi wędrówkami obserwacje z dorzecza Soły.
Lipienie późną wiosną szukają tam (bardzo wysoko) właśnie stabilnych warunków do rozrodu. Warunkami
przyrodniczymi, takie potoki i ich górne odcinki, bardzo przypominają takie rzeki jak Łupawa ze zdjęć Piotra ...
a przynajmniej tak mi się wydaje z racji tego że nigdy nad nią nie byłem
Pozdrawiam.
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [12] 11.09 13:24
 
Witam.
Zaryzykował bym tezę że dla wielu lipieniowych rzek (przynajmniej tych na całym Podbeskidziu) gwoździem do
trumny była powódź z 1997 roku i poczynione po niej szeroko rozumiane "naprawianie szkód" prowadzące do
wyprostowania setek kilometrów potoków i rzek górskich (i nie tylko górskich) w Polsce, w bardzo krótkim okresie
czasu (3-4 lata). Tych, które do tego momentu nie były jeszcze wyprostowane i pozbawione roślinności
nadbrzeżnej.
Od tego momentu można by chyba datować lipieniowe problemy w naszym kraju.
Potem poszło już z górki - nałożyło się to co obecnie obserwujemy w klimacie i pech, że podobna powódź
powtórzyła się w 2010 roku z podobnymi skutkami i naprawą szkód, podobnymi do powodzi sprzed 13 lat.
Jak się spojrzy w meteorologiczny kalendarz, to anomalie (tak dużę powodzie, ogromne opady śniegu, duże
susze, itp.) zdarzały się średnio do tej pory raz na 25-30 lat. I stanowło to wystarczająco dużo czasu dla przyrody,
by pomimo przeszkadzajacej jej działalności człowieka, zabliźniała swe rany.
Obecnie ten czas skrócił się do połowy a "naprawianie" szkód przez człowieka jest na tyle skuteczne (i będzie
jeszcze bardziej) że nie pozwala to wrócić całym ekosystemom wodnym do stanu normalności.
Klimat jak sami wiemy i zjaiwska o których tu piszę są wspólne dla większości terenu środkowej Europy - Czechy,
Słowacja,Węgry, Austria, północna część Chorwacji i Serbii. Czyli wszędzie tam, gdzie w tejc chwili lipieniowy
problem występuje.
Pozdrawiam.
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [11] 11.09 14:45
 
Od tego momentu można by chyba datować lipieniowe problemy w naszym kraju.


Na różnych wodach były różne momenty pojawienia się problemów. Pierwszy istotny moment w skali kraju przypadał na drugą połowę lat 80. - wzrost zanieczyszczeń ze ścieków komunalnych i przemysłowych (te były wcześniej, ale nie w takiej skali na wodach KPiL), bo nikt nad tym już nie panował. Potem stopniowo zaczęły się inne problemy (rolnictwo, zapory, regulacje, itd.), wraz ze wzrostem "dobrobytu" i dążeniem do "poprawiania" środowiska.

 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [10] 11.09 20:24
 
No ok problem jest z lipieniem jak widać nie tylko u nas w
Polsce ale jakie są pomysły by temu zapobiegać? Bo pewno
coś się próbuje zrobić z tym zjawiskiem? Na obecną chwilę
wydaje się że jedynym ratunkiem dla lipieni z południa jest:
podwojenie lub nawet potrojenie zarybien , zakaz odłowu
tarlakow i próba ponownego wsiedlania lipienia tam gdzie
wcześniej występował a już go nie ma (dla Sanu to obszar po
niżej ujęcia wody w Zagórzu ).
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [0] 11.09 20:58
 
Zakaz odłowu tarlaków i zwiększenie zarybień - czasem warto posłuchać...
A do roboty w okręgach przyjmować tylko ludzi, którzy na piśmie zobowiążą się do
corocznego składania lipieniowej ikry bez stymulacji hormonalnej!
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [6] 12.09 08:34
 
Na obecną chwilę wydaje się że jedynym ratunkiem dla lipieni z południa jest:
podwojenie lub nawet potrojenie zarybien , zakaz odłowu tarlakow i próba ponownego wsiedlania
lipienia tam gdzie wcześniej występował a już go nie ma (dla Sanu to obszar poniżej ujęcia wody w
Zagórzu ).


Zazdroszczę błogiej wiary w siłę zarybień. Moim zdaniem to wyrzucone w błoto pieniądze. Zrozumcie
wreszcie, że jak jakiś gatunek z jakiegoś ekosystemu w sztuczny sposób tam utrzymywany wypadł
pomimo zabiegów np. zarybieniowych lub właśnie to robi to tego procesu w tym samym
(niezmienionym) ekosystemie przy pomocy tych samych tylko zintensyfikowanych zabiegów
utrzymaniowych nie powstrzymacie. Możesz sypać do Sanu poniżej Zagórza narybek lipienia w
dowolnej ilości, tak jak próbować odtwarzać populację lipienia w Rabie powyżej Myślenic, efekt będzie
podobny. Poza tym, wystarczy jeden suchy i upalny rok, co obecnie jest dużo bardziej prawdopodobne
niż mokry i zimny, poparty np. "awaryjnym" zrzutem ścieków z oczyszczalni w Lesku i i tak będzie po
ptokach.
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [5] 12.09 09:42
 
Myślę ,że każdy chce dobrze ale innego wyjścia nie ma musi
być spore stado tarłowe które będzie dawało młode ryby -
wiadomo te urodzone w rzece "dzikie " ryby są najsilniejsze.
Tylko skąd to stado tarłowe? Narazie trzeba je stworzyć przez
zarybienia a w miejscach ich tarła czasowy zakaz brodzenia .
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [1] 12.09 09:48
 
Wiem, że wszystko się zmienia na niekorzyść ale trzeba
próbować bo inaczej czeka nas np. San bez lipienia! Nie
wyobrażam sobie tego.
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [0] 12.09 10:03
 
San bez lipienia! Nie wyobrażam sobie tego.

Zatem ćwicz wyobraźnię. Jest Dunajec bez lipienia, Raba bez lipienia, czym San się zasłużył, że
miałoby go to ominąć?

PS. Jest też Skawinka bez lipienia a pamiętam czasy gdy je tam łowiłem. Nieduże, jak sama Skawinka
ale pięknie skakały do suchego Red Taga na ruskim haku nr 16. Prehistoria.
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [2] 13.09 22:05
 
Jasne, że każdy chce dobrze...
Mnie trochę drażnią pomysły rzucane na forum, które są dawno już rozpracowane, np stado tarłowe
lipienia. Próbowaliśmy zrobic takowe na ośrodku w Foluszu. Niestety lipień lubi przepływ a tego nie
jesteśmy w stanie zapewnić - brak wody.
Stąd konieczność corocznego odłowu tarlaków i zarybianie potomstwem. Czy to wychodzi? Na tle
południa chyba nie najgorzej.
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [1] 14.09 08:21
 
Proszę się nie denerwować sporo osób nie wie co jest robione
a co nie. A pytania i nawet najgłupsze propozycje... do tego
pewno się już Pan przyzwyczaił . Z mojej strony to
przepraszam ,że zabieram niepotrzebnie czas.
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [0] 16.09 13:55
 
Większość wędkarzy nie ma pojęcia co się robi i jakim kosztem.
Wiele pomysłów z forum dawno juz było wymyślonych a niektóre nawet sprawdzono.
Ja się nie oburzam na jakiekolwiek pomysły, raczej na sposób ich sprzedawania w stylu: jeśli jeszcze tego
nie próbowaliście to nie myślicie i nic nie robicie.
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [1] 12.09 20:26
 
(...)No ok problem jest z lipieniem jak widać nie tylko u nas w
Polsce ale jakie są pomysły by temu zapobiegać? Bo pewno
coś się próbuje zrobić z tym zjawiskiem? Na obecną chwilę
wydaje się że jedynym ratunkiem dla lipieni z południa jest:
podwojenie lub nawet potrojenie zarybien(...)


A może lepsze efekty dałoby zdziesięciokrotnienie wysiłku zarybieniowego, tak żeby efekty
były szybkie i odczuwalne? 😲Przestrzegałbym przed takim stawianiem sprawy i
wskazywaniem drogi dzięki której w łatwy sposób da się rozwiązać skomplikowane
problemy. Na jej końcu zawsze jest porażka. Warto też się do niej chyba przyznać,
chociażby po to aby uniknąć śmieszności i naukowej kompromitacji.
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [0] 13.09 13:27
 
"Warto też się do niej chyba przyznać,
chociażby po to aby uniknąć śmieszności i naukowej kompromitacji."


Ważne że są jeszcze odważni ludzie i potrafią powiedzieć prawdę bez ściemy. Takich szanuję.

" Piotr Konieczny

Może jeszcze na północy znajdzie się jedna lub dwie podobne rzeczki ale Łupawa w stosunku
do rzek południa jest fenomenem. U nas jeżeli już lipienie występują to są utrzymywane wielkim
nakładem sił. Mam wrażenie , że gatunek ten na południu się kończy."

 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [11] 11.09 14:46
 
: :
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [10] 11.09 20:25
 
Nie ma co liczyć na rząd. Właśnie uchwalił strategię środowiska do 2030 roku. To taka sama jak ta z roku 2014 ale z poprawkami. Poniżej w calości uchwała. Dowiedzcie się co miałobyć - a czego nie będzie do 2030 roku.

Warszawa, dnia 6 września 2019 r.
Poz. 794, UCHWAŁA Nr 67 RADY MINISTRÓW
z dnia 16 lipca 2019 r.
w sprawie przyjęcia „Polityki ekologicznej państwa 2030 – strategii rozwoju w obszarze środowiska i gospodarki wodnej”
Na podstawie art. 14 ust. 5 ustawy z dnia 6 grudnia 2006 r. o zasadach prowadzenia polityki rozwoju (Dz. U. z 2019 r. poz. 1295) Rada Ministrów uchwala, co następuje:
§ 1. Przyjmuje się „Politykę ekologiczną państwa 2030 – strategię rozwoju w obszarze środowiska i gospodarki wodnej”, stanowiącą załącznik do uchwały.
§ 2. W załączniku do uchwały nr 58 Rady Ministrów z dnia 15 kwietnia 2014 r. w sprawie przyjęcia Strategii „Bez-
pieczeństwo Energetyczne i Środowisko – perspektywa do 2020 r.” (M.P. poz. 469) w rozdziale IV:
1) uchyla się podrozdział 1. „Cel 1. Zrównoważone gospodarowanie zasobami środowiska”;
2) uchyla się podrozdział 3. „Cel 3. Poprawa stanu środowiska”;
3) w podrozdziale 4. „Główne kierunki interwencji i zadania w obszarze energetyki i środowiska” w tabeli:
a) w części zatytułowanej „Kierunek Interwencji 1.1. Racjonalne i efektywne gospodarowanie zasobami kopalin”
uchyla się:
– działanie nr 1,
– działania nr 3–6,
b) w części zatytułowanej „Kierunek Interwencji 1.2. Gospodarowanie wodami dla ochrony przed: powodzią, suszą i deficytem wody” uchyla się działania nr 7–10,
c) w części zatytułowanej „Kierunek Interwencji 1.3. Zachowanie bogactwa różnorodności biologicznej, w tym
wielofunkcyjna gospodarka leśna” uchyla się działania nr 11–14,
d) w części zatytułowanej „Kierunek Interwencji 1.4. Uporządkowanie zarządzania przestrzenią” uchyla się działa
nia nr 15A, 15B i 16,
e) w części zatytułowanej „Kierunek Interwencji 3.1. Zapewnienie dostępu do czystej wody dla społeczeństwa i gospodarki” uchyla się działania nr 35–38,
f) w części zatytułowanej „3.2. Racjonalne gospodarowanie odpadami, w tym wykorzystanie ich na cele energe-
tyczne” uchyla się działania nr 39–44,
g) w części zatytułowanej „Kierunek Interwencji 3.3. Ochrona powietrza, w tym ograniczenie oddziaływania ener-
getyki” uchyla się działania nr 45–47,
h) w części zatytułowanej „Kierunek Interwencji 3.4. Wspieranie nowych i promocja polskich technologii energe-
tycznych i środowiskowych” uchyla się działania nr 48A, 48B i 49,
i) w części zatytułowanej „Kierunek Interwencji 3.5. Promowanie zachowań ekologicznych oraz tworzenie warun
ków do powstawania zielonych miejsc pracy” uchyla się działania nr 50–52;
4) w podrozdziale 5. „Wskaźniki” w tabeli:
a) w części zatytułowanej „Cel 1. Zrównoważone gospodarowanie zasobami środowiska” uchyla się lp. 1–5,
b) w części zatytułowanej „Cel 3. Poprawa stanu środowiska” uchyla się lp. 17–26;
5) w podrozdziale 6. „Zagadnienia horyzontalne” uchyla się:
a) część „6.1. Adaptacja do zmian klimatu”,
b) część „6.5. Zielone zamówienia/zielone zakupy”.
§ 3. Uchwała wchodzi w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia.
Prezes Rady Ministrów: M. Morawiecki

 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [7] 11.09 20:57
 
tiaaaa...
Paragraf 2... i wszystko w temacie...
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [6] 11.09 21:30
 
Witam.
Pokażę Wam coś, co odnosi się wprost do paragrafu 2 i do tego skąd są czerpane pieniądze na swawole naszego
obecnego rządu ...
Gdyby ktoś nie mógł odczytać to prześlę emalią
Pozdrawiam.
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [4] 11.09 21:37
 
Daj już spokój na tym forum z politykowaniem, cały czas i wszędzie szczujssz na ten rząd, w koło to samo
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [1] 11.09 21:42
 
Witam.
Nie politykuję, tylko przytaczam dane statystyczne publikowane przez GUS ...
Pozdrawiam.
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [0] 11.09 21:43
 
Tak jasne...
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [0] 11.09 21:42
 
Witam.
Nie politykuję, tylko przytaczam dane statystyczne publikowane przez GUS ...
Pozdrawiam.
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [0] 19.09 12:12
 
Czy szczuciem nazywasz pokazywanie danych weryfikowalnych z GUS? Kolega może i nie lubi PiSu, PO
czy innej partii, ale jedno Ciebie, Jego, mnie powinno łączyć - patrzenie się na ręce polityków. Niezależnie
z której strony musimy kontrolować co robią z naszymi pieniędzmi w naszych sprawach, a to są właśnie
działania na rzecz ochrony środowiska i naprawy tego, co już zniszczyliśmy.

Pozdrawiam,
Zygmunt.
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [0] 11.09 21:41
 
Witam.
Już widzę że nie da sie odczytać.
To tabela pokazująca roczne nakłady na środki trwałe służące ochronie środowiska i gospordarce wodnej, w
latach 2015, 2016 i 2017. I dla porównania na samym początku doroku 2010.
Ich procentowy udział w nakładach inwestycyjnych w gospodarce narodowej spadł z 5,6% w 2015 roku do 2,6% w
roku 2017. Za rok 2018 danych jeszcze nie ma. W roku 2010 wynosiły równe 5%. Od roku 2010 do roku 2015
systematycznie wzrastały rok do roku o 0,1 %
Pozdrawiam.
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [1] 12.09 18:34
 
Az mi sie wierzyc nie chce ze cos takiego dzieje sie tuz przed wyborami. Przeciez to praktycznie kastracja
oryginalnej wersji
 
  Odp: Ostatni bastion lipienia w Polsce? [0] 19.09 12:18
 
Nie sądzę, by się ktokolwiek przejął potencjalną utratą ilu? 100? 200 głosów w skali kraju?

Przeciętny (zainteresowany nawet) wędkarz nie przeczyta, nie porówna, a jeśli nawet, to dla większości i
tak wizja wybudowania dupnej zapory pod nosem jest bardziej kusząca niż renaturalizacja ciurka
płynącego obok jego wypaśnego domu. Będzie miał gdzie karasie i karpie łowić!
 
       


Copyright © flyfishing.pl 2002
wykonanie focus