f l y f i s h i n g . p l 2020.02.24
home | artykuły | forum | komis | galerie | katalog much | baza | guestbook | inne | sklep | szukaj
FORUM  WĘDKARSTWA  MUCHOWEGO
Email: Hasło:
Zaloguj automatycznie przy każdej wizycie:
Jeśli jeszcze się nie zarejestrowałeś: Załóż konto

Ostani post! Temat: Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym. Autor: trouts master. Czas 2020-02-23 17:28:13.


poprzednia wiadomosc Sport w Wędkarstwie Muchowym : : nadesłane przez Zbyszek B (postów: 110) dnia 2020-02-13 22:46:07 z 193.239.127.*
  Witam.
Chciałbym podzielić się moimi przemyśleniami, trochę wiedzą, podać kilka danych i pokazać jak to jest w tym
naszym sporcie od kuchni. Wydaję mi że się mogę sobie na to pozwolić , ponieważ przez kila lat startowałem
w Gran Prix Polski , raz wystartowałem w ME i kilka imprez zorganizowałem.
Czytając na różnych forach , wypowiedzi w większości aktywnych zawodników jak i tych emerytowanych , o
tym jaki jest syf, bagno, prywata, brak wyników, zły system doboru kadry, trener pomyłka, koordynator nikogo
nie słucha i robi sobie co chce w naszym sporcie muchowym, stwierdzam ,że mija się to z prawdą.
Starty naszych zawodników przez ostatnie 6 lat, seniorzy; 12 imprez , 9 medali, 2 złote, 2 srebrne, 5
brązowych(6 ind. 3 drużynowo). Przez te 6 lat razem wystartowało 23 zawodników, w każdym roku startowało
przynajmniej dwóch debiutantów, kilku z nich zdobywało medale, ponadto TEN ZŁY TRENER powołał ludzi
spoza dziesiątki, którzy też zdobyli medale, takim przykładem jest pan Zieleniak, który został powołany aż
dwukrotnie , a raz skończyło się to podwójnym złotem,
Starty juniorów na MŚ przez ostatnie 6 lat; 6 imprez, 8 medali, 4 złote, 3 srebrne , 1 brązowy, (4 drużynowo i 4
indywidualnie)
Jak wcześniej pisałem dane mi było wystartować w imprezie międzynarodowej i wiem jak to smakuję, nie są to
jak większość myśli wczasy i odpoczynek, od samego przyjazdu jest ostra harówka , treningi, odprawy ,
szykowanie sprzętu, brak snu, a same zawody to jest kilkanaście godzin na obrotach do tego dochodzi jeszcze
stres , jedyny dzień odpoczynku to przedostatni dzień imprezy. Dlatego bardzo mnie boli , kiedy czytam , jak
zawodnicy którzy zasmakowali tego , wypisują takie brednie , jak to trener wyjeżdża sobie na wczasy i
odpoczynek na trzy tyg. Zarabia kasę itd. Prawda jest taka, że trener musi wziąć urlop i zostawić firmę, kasy za
wyjazdy nie dostaję, a tam każdą chwilę wykorzystuję na treningi i przygotowania. Wcześniej dochodzą prace
na miejscu , logistyka , organizacja , po powrocie rozliczenia, a potem walka o kasę itd. Drugą osobą opluwaną
i tą złą jest koordynator, człowiek który hamuję nasz sport, uprawia prywatę, podejmuję sam decyzję, i robi
wszystko pod siebie. Ten zły koordynator organizuję już prawie wszystkie imprezy GP Polski nawet na
Wiśle, ten sam zawodnik zrezygnował ze startów w kilku ostatnich zawodach, do tego zawsze załatwia
sponsorów na zawody i na imprezy międzynarodowe, jest ciągle obecny przy juniorach, a przede wszystkim
jest uczciwym i pomocnym człowiekiem .
Bardzo duża krytyka spadła na koordynatora ,za to że nie spełnił koncertu roszczeń głownie kilku
zawodnikom, KTÓRYM SIĘ NALEŻY, do tego brak konsultacji ze wszystkimi, albo przedstawicielami
wszystkich. Raz mi dane było brać udział w Radzie Klubów, było nas pięciu, po 2 godzinach nic nie ustalono ,
ponieważ z koncertu roszczeń nic nie zaklepano , a to dlatego bo nie miał kto tych roszczeń spełnić, nie było
chętnych do roboty i tyle. Co można pomyśleć jak czyta się PROPOZYCJĘ Ricarda z Lublina, żeby
organizować lepsze zawody, ale tańsze no i żeby organizator mógł zarobić(Ryś geniusz) , albo zmniejszymy
ilość startujących to będzie więcej chętnych do organizacji. Kilka lat temu ilość zmniejszyła się do 120
zawodników, a w tym roku zawody organizuje Krosno i N.Sącz. Gdzie Ci chętni. Gdzie te okręgi które mają
wody i panów z roszczeniami Lublin, B.Biała, Kraków, Jelenia Góra czy Piotrków Trybunalski. Drugi AS z
Lublina na zapis o wyrzuceniu gluta i gangreny na imprezach międzynarodowych, piszę że my powinniśmy
nimi łowić na dużym Sanie i na Dunajcu , to tak jak trenowałby na nartach 1.5m krótszych niż na zawodach.
GP Polski to walka o kadrę narodową a co za tym idzie start w zawodach międzynarodowych, dlatego ciężko
wyobrazić sobie jak wędkarz , który nie ściąga gluta przez wszystkie zawody w kraju , poradzi sobie na MŚ
bez TEJ MAGII.
Moim zdaniem , nasz sport ma się bardzo dobrze, mimo ,że kilka ostatnich porażek boli zawodników trenera i
tych którym zależy na sukcesach naszej reprezentacji. Podoba mi się takie płynne przejście zawodników z ligi
juniorskiej do dorosłej , tyle nowej krwi w reprezentacji to znak ,że działa to bardzo dobrze. Na Tasmanii
wystartowało trzech niedawnych juniorów. Start w zawodach międzynarodowych z orzełkiem na piersi to
wyróżnienie i duma , kibicowanie to dla mnie obowiązek i tak jest zawsze , cieszę się ze zwycięstw i smucę z
porażek, nie czekam aż pójdzie źle żeby poznęcać się nad ludźmi , którzy się poświęcają i nas reprezentują.
Zbyszek Buśkiewicz.



  [Powrót do Forum] [Odpowiedz] [Odpowiedz z cytatem]    
 
Nadawca
Data
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [0] 14.02 01:43
 
Zbyszek w punkt. Sam wiesz, że czego byś nie zrobił, wszystkich nie zadowolisz i chyba nie
bardzo trzeba się tym przejmować. Igor G. dla przykładu parę lat temu na Bobrze zrobił GP,
powiedział, że nigdy więcej. Banda roszczeniowców skutecznie go wyleczyła z tematu.
Mówisz Nowy Sącz, tak bo są młode chłopaki i chce im się bardzo, a cała reszta z wodami
górskimi ma niestety wszystko głęboko w d..., więc tak na prawdę zawody rozgrywa się od
lat na kilku tych samych rzekach. Bez sensu.
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [3] 14.02 03:40
 
Witam.
Chciałbym podzielić się moimi przemyśleniami, trochę
wiedzą, podać kilka danych i pokazać jak to jest w tym
naszym sporcie od kuchni. Wydaję mi że się mogę sobie
na to pozwolić , ponieważ przez kila lat startowałem
w Gran Prix Polski , raz wystartowałem w ME i kilka imprez
zorganizowałem.
Czytając na różnych forach , wypowiedzi w większości
aktywnych zawodników jak i tych emerytowanych , o
tym jaki jest syf, bagno, prywata, brak wyników, zły system
doboru kadry, trener pomyłka, koordynator nikogo
nie słucha i robi sobie co chce w naszym sporcie
muchowym, stwierdzam ,że mija się to z prawdą.
Starty naszych zawodników przez ostatnie 6 lat, seniorzy;
12 imprez , 9 medali, 2 złote, 2 srebrne, 5
brązowych(6 ind. 3 drużynowo). Przez te 6 lat razem
wystartowało 23 zawodników, w każdym roku startowało
przynajmniej dwóch debiutantów, kilku z nich zdobywało
medale, ponadto TEN ZŁY TRENER powołał ludzi
spoza dziesiątki, którzy też zdobyli medale, takim
przykładem jest pan Zieleniak, który został powołany aż
dwukrotnie , a raz skończyło się to podwójnym złotem,
Starty juniorów na MŚ przez ostatnie 6 lat; 6 imprez, 8
medali, 4 złote, 3 srebrne , 1 brązowy, (4 drużynowo i 4
indywidualnie)
Jak wcześniej pisałem dane mi było wystartować w
imprezie międzynarodowej i wiem jak to smakuję, nie są to
jak większość myśli wczasy i odpoczynek, od samego
przyjazdu jest ostra harówka , treningi, odprawy ,
szykowanie sprzętu, brak snu, a same zawody to jest
kilkanaście godzin na obrotach do tego dochodzi jeszcze
stres , jedyny dzień odpoczynku to przedostatni dzień
imprezy. Dlatego bardzo mnie boli , kiedy czytam , jak
zawodnicy którzy zasmakowali tego , wypisują takie
brednie , jak to trener wyjeżdża sobie na wczasy i
odpoczynek na trzy tyg. Zarabia kasę itd. Prawda jest taka,
że trener musi wziąć urlop i zostawić firmę, kasy za
wyjazdy nie dostaję, a tam każdą chwilę wykorzystuję na
treningi i przygotowania. Wcześniej dochodzą prace
na miejscu , logistyka , organizacja , po powrocie
rozliczenia, a potem walka o kasę itd. Drugą osobą
opluwaną
i tą złą jest koordynator, człowiek który hamuję nasz sport,
uprawia prywatę, podejmuję sam decyzję, i robi
wszystko pod siebie. Ten zły koordynator organizuję już
prawie wszystkie imprezy GP Polski nawet na
Wiśle, ten sam zawodnik zrezygnował ze startów w kilku
ostatnich zawodach, do tego zawsze załatwia
sponsorów na zawody i na imprezy międzynarodowe, jest
ciągle obecny przy juniorach, a przede wszystkim
jest uczciwym i pomocnym człowiekiem .
Bardzo duża krytyka spadła na koordynatora ,za to że nie
spełnił koncertu roszczeń głownie kilku
zawodnikom, KTÓRYM SIĘ NALEŻY, do tego brak
konsultacji ze wszystkimi, albo przedstawicielami
wszystkich. Raz mi dane było brać udział w Radzie Klubów,
było nas pięciu, po 2 godzinach nic nie ustalono ,
ponieważ z koncertu roszczeń nic nie zaklepano , a to
dlatego bo nie miał kto tych roszczeń spełnić, nie było
chętnych do roboty i tyle. Co można pomyśleć jak czyta
się PROPOZYCJĘ Ricarda z Lublina, żeby
organizować lepsze zawody, ale tańsze no i żeby
organizator mógł zarobić(Ryś geniusz) , albo zmniejszymy
ilość startujących to będzie więcej chętnych do
organizacji. Kilka lat temu ilość zmniejszyła się do 120
zawodników, a w tym roku zawody organizuje Krosno i
N.Sącz. Gdzie Ci chętni. Gdzie te okręgi które mają
wody i panów z roszczeniami Lublin, B.Biała, Kraków,
Jelenia Góra czy Piotrków Trybunalski. Drugi AS z
Lublina na zapis o wyrzuceniu gluta i gangreny na
imprezach międzynarodowych, piszę że my powinniśmy
nimi łowić na dużym Sanie i na Dunajcu , to tak jak
trenowałby na nartach 1.5m krótszych niż na zawodach.
GP Polski to walka o kadrę narodową a co za tym idzie
start w zawodach międzynarodowych, dlatego ciężko
wyobrazić sobie jak wędkarz , który nie ściąga gluta przez
wszystkie zawody w kraju , poradzi sobie na MŚ
bez TEJ MAGII.
Moim zdaniem , nasz sport ma się bardzo dobrze, mimo
,że kilka ostatnich porażek boli zawodników trenera i
tych którym zależy na sukcesach naszej reprezentacji.
Podoba mi się takie płynne przejście zawodników z ligi
juniorskiej do dorosłej , tyle nowej krwi w reprezentacji to
znak ,że działa to bardzo dobrze. Na Tasmanii
wystartowało trzech niedawnych juniorów. Start w
zawodach międzynarodowych z orzełkiem na piersi to
wyróżnienie i duma , kibicowanie to dla mnie obowiązek i
tak jest zawsze , cieszę się ze zwycięstw i smucę z
porażek, nie czekam aż pójdzie źle żeby poznęcać się nad
ludźmi , którzy się poświęcają i nas reprezentują.
Zbyszek Buśkiewicz.





Każdy sport ma nośne nazwiska; Lewandowski, Kubica,
Gortat, Radwańska. Nawet te niszowe jak skoki czy siatka.
Małysza czy Wlazłego, każdy w Polsce zna, a przynajmniej
słyszał o nich.

A jak to jest w polskim muszkarstwie?

Nasi mistrzowie są gdzieś trwałe zapisani?

Jeśli tak to poproszę o adres strony.

Pozdrawiam.
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [2] 14.02 06:35
 
Musiałbyś czytać prasę wędkarską drukowaną, ponieważ internet to śmietnik i poszukiwanie w nim informacji jest
upierdliwe. Jeśli ktoś regularnie kupuje gazety wędkarskie od lat, to oczywiście zna imiona i nazwiska tych, którzy
sięgali po medale i reprezentowali Polskę na arenie międzynarodowej.

Oczywiście trochę to ucichło na forach na skutek nieustannego nękania zawodników, ciągłego hejtu itd.
Zawodnicy na polskich forach zeszli niejako do podziemia w imię głupiomądrze pojmowanej prawilności. Strzał w
kolano, który odbije się czkawką w przyszłości - znamienne dla ludzi myślących kategoriami wyłącznie "tu i
teraz".Tu i teraz mi się coś nie podoba i rozwalę środowisko na kawałki - myśli niejeden prawilny. Dla jednego
łowienie małych rybek jest głupie, dla drugiego same zawody to emanacja najbardziej zaawansowanej inżynierii
społecznej ze strony PZW i od debila do debila etos zawodnika otoczonego szacunkiem w społeczeństwie
topnieje w oczach.

Polska była też najbardziej prawilnym państwem świata w 1939 roku, zaś w 1945 najbardziej wyruchanym. To
samo jest z zawodami. Kilka osób dowartościuje się tworząc jakiś regulamin forum na swojej miedzy, a za jakiś
czas dowiedzą się że eskalacja poszła dalej i powstali np. "Ludzie przeciw wędkarzom". Dojdzie do władzy jakiś
nawiedzony postępowiec i będzie pozamiatane.

Mało kto pamięta o tym, że najważniejszą funkcją społeczną zawodów... jest integracja i konsolidacja środowiska.
Jeśli ktoś nie rozumie jaka wartość z tego wynika, powinien wykonać badania swojego ilorazu inteligencji.
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [1] 14.02 08:33
 
Mało kto pamięta o tym, że najważniejszą funkcją społeczną zawodów... jest integracja i konsolidacja
środowiska.
Jeśli ktoś nie rozumie jaka wartość z tego wynika, powinien wykonać badania swojego ilorazu
inteligencji.


Jakiego środowiska? Zawodników? Z wpisu Zbyszka B i przeróżnych "wieści" jasno wynika, że o
konsolidacji środowiska zawodników nie może być mowy. Przeciwnie, wydaje się być wyjątkowo
skonfliktowane. A może masz na myśli integrację i konsolidację szerzej rozumianego środowiska
wędkarzy muchowych wokół sportu? Tego też nie obserwujemy, więc jeżeli zawody mają pełnić tę
funkcję to na pewni nie w formie w jakiej są organizowane i przeprowadzane w PL. To droga dokładnie
w przeciwnym kierunku, Panie inteligencie.
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [0] 14.02 08:38
 
na dodatek łowienie przynętami, które nie są muchami
takie czasy...


Mało kto pamięta o tym, że najważniejszą funkcją społeczną zawodów... jest integracja i
konsolidacja
środowiska.
Jeśli ktoś nie rozumie jaka wartość z tego wynika, powinien wykonać badania swojego ilorazu
inteligencji.


 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [41] 14.02 06:47
 
a czy wędkarstwo to sport?
wg niektórych to krzywdzenie istot, brak poszanowania życia

PS to kiedy olimpiada, skoro to sport?

 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [40] 14.02 07:37
 
Generalnie idea sportu polega na dwóch aspektach - doskonaleniu i rywalizacji. Oba czynniki są bardzo ważne i
korzystne dla człowieka. Wędkarstwo zatem nie musi ale może być sportem, zależnie od tego czy te dwa czynniki
są istotne dla danego wędkarza.

 
  Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [39] 14.02 08:10
 
Walka,wojna -sport...w Decathlonie wśród dyscyplin znalazłem Yoga?!
Na szczęście jest jeszcze sport rzutowy...dwie ścieżki z których ciekawsza sprzętem połowowym.
Zawsze będzie czynnik losowy i niezadowoleni.
 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [38] 14.02 08:15
 
o tak
rzutowa rywalizacja to jak najbardziej sport
bez kaleczenia żywych stworzeń

idealnie byłoby, gdyby rzucający rzucali tym samym zestawem w tych samych warunkach
np. w zamkniętym pomieszczeniu, bez wiatru



Walka,wojna -sport...w Decathlonie wśród dyscyplin znalazłem Yoga?!
Na szczęście jest jeszcze sport rzutowy...dwie ścieżki z których ciekawsza sprzętem połowowym.
Zawsze będzie czynnik losowy i niezadowoleni.
 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [1] 14.02 08:58
 
Zrelatywizuj... siebie i miłego dnia.
 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [0] 14.02 09:26
 
masz argumenty?
to daj

wycieczki osobiste to nie jest metoda


Zrelatywizuj... siebie i miłego dnia.
 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [35] 14.02 11:30
 
Niech da się nie zadawać cierpienia czującym (zjedzone,wypite,zmiażdżone,zdeptane nieświadomie
itd).
Inny temat kontuzje zadane sobie lub innym.
Życie to cierpienie.
 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [34] 14.02 13:36
 
zgoda
ale nie nazywajmy hobbystycznej aktywności sportem


Niech da się nie zadawać cierpienia czującym (zjedzone,wypite,zmiażdżone,zdeptane
nieświadomie
itd).
Inny temat kontuzje zadane sobie lub innym.
Życie to cierpienie.
 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [32] 14.02 13:41
 
Dlaczego nie? Co to znaczy "nie nazywamy"??? Sobie nie nazywaj ze
swoimi ziomkami na podwórku. Nie zabraniaj tego innym, którzy do tego
hobby dokładają rywalizację. Co cię to obchodzi???
 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [31] 14.02 14:13
 
no to nazwij się prawnikiem
lekarzem
kominiarzem
pilotem
kim chcesz




Dlaczego nie? Co to znaczy "nie nazywamy"??? Sobie nie nazywaj ze
swoimi ziomkami na podwórku. Nie zabraniaj tego innym, którzy do tego
hobby dokładają rywalizację. Co cię to obchodzi???
 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [30] 14.02 14:17
 
Nie udawaj, że nie rozumiesz. Elementy z którego składa się Twoje własne
wędkarstwo nie są komponentami wędkarstwa każdego innego
wędkarza. Są tacy, którzy dokładają inne cegiełki do swojego wędkarstwa
i zależnie od tego czym one są, wędkarstwo może być również sportem.

 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [7] 14.02 14:25
 
to zróbmy ćwiczenie intelektualne

myśliwi nie będą używać prawdziwych kul czy śrutu
tylko gumowych odpowiedników, będzie liczyło się trafienie, nie śmierć zwięrzęcia
no i zróbmy zawody sportowe: kto trafi więcej lisów! saren!, dzików!
taka sportowa rywalizacja, z naganką, a jakże!

nawet na olimpiadę nadaje się, może już na przyszłą
razem ze sportowym wędkarstwem muchowym, na żywej rybie




Nie udawaj, że nie rozumiesz. Elementy z którego składa się Twoje własne
wędkarstwo nie są komponentami wędkarstwa każdego innego
wędkarza. Są tacy, którzy dokładają inne cegiełki do swojego wędkarstwa
i zależnie od tego czym one są, wędkarstwo może być również sportem.

 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [4] 14.02 14:34
 
Cały czas mówisz językiem kolektywu, "zróbmy". Wyobraź sobie świat, w
którym ludzie robią różnie. Jedni mają rejestry połowu bo im służą, inni
nie bo im przeszkadzają. Jedni zarybiają inni budują tylko tarliska, jeszcze
inni miksują oba sposoby. Jedni tworzą łowiska złów i zjedz, inni złów i
wypuść, albo mieszane. Od łowiska do łowiska masz różne wymiary i
okresy ochronne, zależnie co pasuje gospodarzowi. A minister taki czy
inny ma 90% mniej zbędnej pracy i tyleż samo zbędnego personelu
urzędniczego.
 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [3] 14.02 14:50
 
i ok, to rekreacja
hobby
etyczne czy nie - każdy sam musi sobie odpowiedzieć

ale to nie jest sport

Cały czas mówisz językiem kolektywu, "zróbmy". Wyobraź sobie świat, w
którym ludzie robią różnie. Jedni mają rejestry połowu bo im służą, inni
nie bo im przeszkadzają. Jedni zarybiają inni budują tylko tarliska, jeszcze
inni miksują oba sposoby. Jedni tworzą łowiska złów i zjedz, inni złów i
wypuść, albo mieszane. Od łowiska do łowiska masz różne wymiary i
okresy ochronne, zależnie co pasuje gospodarzowi. A minister taki czy
inny ma 90% mniej zbędnej pracy i tyleż samo zbędnego personelu
urzędniczego.
 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [2] 14.02 14:53
 
Dla Ciebie. Dla wędkarzy którzy ze sobą rywalizują w łowieniu jest to też
sport.
 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [1] 14.02 14:59
 
zachęcam jeszcze raz do ćwiczenia intelektualnego
o myśliwych

Dla Ciebie. Dla wędkarzy którzy ze sobą rywalizują w łowieniu jest to też
sport.
 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [0] 14.02 15:13
 
Sport to słowo o określonych znaczeniach. Ma kilka znanych i uznanych w
komunikacji międzyludzkiej definicji. Jedną z nich jest rywalizacja.

Stopień okrucieństwa, etyka, moralność itp. nie znoszą znaczenia słowa
sport.

Nie za bardzo mam materiał do zabawy, ponieważ te słowa miały takie
znaczenie zanim się urodziłem i niewiele mogę z tym zrobić poza
stworzeniem nowego języka.
 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [1] 14.02 14:35
 
to zróbmy ćwiczenie intelektualne
A masz odpowiedni iloraz by ćwiczyć z Kalim D.?
 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [0] 14.02 14:50
 
mam iloczyn

to zróbmy ćwiczenie intelektualne
A masz odpowiedni iloraz by ćwiczyć z Kalim D.?
 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [20] 14.02 14:32
 
Elementy z którego składa się Twoje własne wędkarstwo nie są komponentami wędkarstwa każdego
innego wędkarza
ale jak komponenty nie zgadzają się z wizją wędkarstwa KD i nie dasz się
przekonać, że jesteś w błędzie, to jest to głupia głupota, uparta do samego końca.
Kapujesz? Taka moralność Kalego D.
 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [19] 14.02 14:53
 
komponenty lub - w niektórych kręgach - kąponenty mi pasują

wędkarsko każdy po swojemu uprawia rekreację
wolność rządzi tym hobby
ale to nie sport
zawody rzutowe - prędzej


Elementy z którego składa się Twoje własne wędkarstwo nie są komponentami wędkarstwa
każdego
innego wędkarza
ale jak komponenty nie zgadzają się z wizją wędkarstwa KD i nie dasz się
przekonać, że jesteś w błędzie, to jest to głupia głupota, uparta do samego końca.
Kapujesz? Taka moralność Kalego D.
 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [18] 14.02 15:55
 
Współzawodnictwo z istotą stanu niższego...a potem chełpienie się okazem w mediach.
Zadziwiające ,że może to przynosić satysfakcję .. ale jaką ma wartość gdy nie ma się przed kim
pochwalić?!?
 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [7] 14.02 16:04
 
Współzawodnictwo z istotą stanu niższego...a potem chełpienie się okazem w mediach.
Zadziwiające ,że może to przynosić satysfakcję ..


To czemu tego nie napiętnowałeś jak Twój fan albo guru (sorry ale nie znam dokładnie tej Waszej
relacji) właśnie niedawno to zrobił? Ty też Kali i podwójne standardy?
 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [6] 14.02 16:27
 
Mam z tym zdjęciem wspaniałe wędkarskie wspomnienia łowienia w
Bieszczadach powyżej Soliny. To był wspaniały czas i nigdy bym go nie
zamienił na żaden inny.

 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [5] 14.02 16:36
 
Mam z tym zdjęciem wspaniałe wędkarskie wspomnienia

Szkoda, że tego samego nie może powiedzieć ten lipionek ze zdjęcia
a Twój guru nie wziął go w obronę.
 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [4] 14.02 16:57
 
Już żaden junior w Polsce nie odważy się opublikować takiego zdjęcia.
Dobrze wie, że jest to brzydkie i tak nie wolno
 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [0] 15.02 06:13
 
Czytający fora wędkarskie, np. Fly Fishing.
 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [2] 17.02 07:41
 
Już żaden junior w Polsce nie odważy się opublikować takiego zdjęcia.

Wędkarstwo muchowe nie potrzebuje juniorów, dla których małe rybki są przedmiotem zabawy
koniecznie zakończonej opublikowaniem zdjęć.
 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [1] 17.02 09:15
 
wędkarstwo muchowe nie potrzebuje buców i sztywniaków
 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [0] 17.02 09:29
 
wędkarstwo muchowe nie potrzebuje buców

Zatem zrób coś dla wędkarstwa muchowego...
 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [8] 14.02 16:09
 
Ludzie też są wyżsi i niżsi, mniej lub bardziej powiązani z instynktami.
Jednak ekosystem niższych to wieś i natura, a ekosystem tych wyższych
to szklane domy na kroplówce energii elektrycznej. Nieprzydatne prędzej
czy później będzie wyautowane. Rzeka dla nikogo w końcu zniknie i taka
będzie korzyść z wojny o pietruszkę i moralnego uniesienia.

Wędkarstwo to też emocjonalny związek z ekosystemem, który może
zabezpieczać przed betonem im silniejsze i lepiej zorganizowane
środowisko. Nasze już dawno popełniło harakiri. Bo rybka 15 cm itd.
Dlatego będziemy skazani na retorykę "zwierzę też człowiek", aż do
stwierdzenia, że jesteśmy rakiem dla planety i dobrowolnie zamkniemy za
sobą drzwi od komory gazowej. Każdy zamyka swoje drzwiczki. Etyczniej
się już nie da. Warto jeszcze na koniec przeprosić za to, że się w ogóle
żyło.
 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [7] 14.02 18:14
 
Ludzie wszyscy są istotami czującymi stanu wyższego-mają unikalny umysł i sprawne ciało...jedyni
potrafią świadomie(w odróżnieniu do bogów i toczących z nimi nieustanne wojny półbogów) tworzyć
pozytywną zasługę.
Smutne jest to,że tak niewielu wykorzystuje potencjał z pożytkiem-co łatwo ocenić po wypowiedziach
czy zamieszczanych zdjęciach.
Powtórzę ponownie krytkując każdy pisze subiektywnie o sobie doklejając swoje fobie czy tęsknoty
drugiemu.
Niedojrzałe niestety trzeba ignorować.

 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [5] 14.02 20:03
 
nie ma istot drugorzędnych
wszystkie odczuwają

Ludzie wszyscy są istotami czującymi stanu wyższego-mają unikalny umysł i sprawne ciało...jedyni
potrafią świadomie(w odróżnieniu do bogów i toczących z nimi nieustanne wojny półbogów) tworzyć
pozytywną zasługę.
Smutne jest to,że tak niewielu wykorzystuje potencjał z pożytkiem-co łatwo ocenić po wypowiedziach
czy zamieszczanych zdjęciach.
Powtórzę ponownie krytkując każdy pisze subiektywnie o sobie doklejając swoje fobie czy tęsknoty
drugiemu.
Niedojrzałe niestety trzeba ignorować.

 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [4] 15.02 08:56
 
Braki,braki...
Kłopoty z czytaniem czy rozumieniem treści?
Może krótki staż na słowiańskiej,gościnnej ziemi.
Nie było mowy o drugorzędnych!(t.p.o. rośliny I skały też mają reagujące biopole).
Z uwagi na możliwości także pierwotne intencje są wśród czujących trzy stany wyższe i trzy niższe.
 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [3] 15.02 18:01
 
widzę, że cierpisz
można się pozbyć
wiesz, jak
Jeden Umysł - wystarczy?




Braki,braki...
Kłopoty z czytaniem czy rozumieniem treści?
Może krótki staż na słowiańskiej,gościnnej ziemi.
Nie było mowy o drugorzędnych!(t.p.o. rośliny I skały też mają reagujące biopole).
Z uwagi na możliwości także pierwotne intencje są wśród czujących trzy stany wyższe i trzy niższe.
 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [2] 16.02 09:31
 
Cierpienia można doświadczyć nie można 'widzieć'.
Wracaj do klasy .
 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [1] 16.02 10:42
 
tak
anukampa nie wszystkim obca
Góry Świętokrzyskie powinny wystarczyć
ale chyba nie wszystkim
a do Pewexu daleko było...
niektórym bliżej

Cierpienia można doświadczyć nie można 'widzieć'.
Wracaj do klasy .
 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [0] 17.02 17:01
 
Dyscyplinuj umysł i obserwuj uważnie,gdy spotkasz w sandze pragmatycznych nomadów to może
być pożyteczną...wiedza nie otoczenie istotna.Góry tylko zasłaniają widok na Ocean Wiedzy.
Cepelia tylko mami ułudą.
 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [0] 14.02 20:03
 
nie ma istot drugorzędnych
wszystkie odczuwają

Ludzie wszyscy są istotami czującymi stanu wyższego-mają unikalny umysł i sprawne ciało...jedyni
potrafią świadomie(w odróżnieniu do bogów i toczących z nimi nieustanne wojny półbogów) tworzyć
pozytywną zasługę.
Smutne jest to,że tak niewielu wykorzystuje potencjał z pożytkiem-co łatwo ocenić po wypowiedziach
czy zamieszczanych zdjęciach.
Powtórzę ponownie krytkując każdy pisze subiektywnie o sobie doklejając swoje fobie czy tęsknoty
drugiemu.
Niedojrzałe niestety trzeba ignorować.

 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [0] 14.02 16:14
 
Z tego można się wydostać i do tego służy wiedza...za wiele mam splamień,by piętnować
kogokolwiek.
Zdając sobie sprawę z konsekwencji działania łatwiej jest dokonywać nieodwracalnych decyzji.
Bilans karmiczny.
 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [0] 14.02 15:48
 
Fakt.
Swoboda myślenia skazana na ostracyzm...pomazańców.
 
  Odp: Sport rzutowy,a Wędkarstwo Muchowe [0] 14.02 15:45
 
Dalej nie rozumiesz.
Uprawiając sport rzytowy jesteś podatny na kontuzje lub możesz ją niechcąco spowodować.
Idąc po trawniku lub brodząc 3'(Spey'o'Rama)depczesz nieznane istoty choć uprawiasz sport
rzutowy.
Życie larwy jest tyle samo warte ,co ryby czy krowy(istoty z trzech stanów niższych.
Lubię taki kołtunizm...ryby trzeba wypuścić,oszczędzić dla zabawy pasibrzucha, ale bezpańskie psy i
koty zamknąć w t.zw. schroniskach(łagrach)...czy najpierw wykastrować,by potem hołubić-miłośnicy.
Chcesz czy nie, cierpisz i zadajesz cierpienie.
Nauczyciele ich wiedza po zastosowaniu tylko zmniejszają poziom myśli,słów i czynów za które
trzeba odpokutować-natura zjawiska karmy.
 
  Po cholerę nam Sport w Wędkarstwie Muchowym? [13] 14.02 08:11
 
Pytanie absolutnie nie z tych tendencyjnych ani napastliwych, chcę zrozumieć "za" i "przeciw" po
przeczytaniu mądrych i wyważonych argumentów.

Odnoszę wrażenie, że zawody wędkarskie a co za nimi idzie koszty i wysiłek organizacyjny mają
poparcie jedynie u niektórych działaczy, zawodników i może ich rodzin (chociaż to ostatnie
niekoniecznie) a w ogólnej masie członków PZW istnieje przekonanie, ze finansują dobrą zabawę
nielicznej grupy wybrańców. Czy ktoś może uczciwie, otwarcie i w pełni określić kto i w jakiej proporcji
ponosi koszty spotu w PZW?

Czy w obecnym stanie wód P&L organizowanie zawodów na wymierających populacjach ryb, często po
wątpliwym prawnie a na pewno etycznie obniżeniu wymiaru nie jest efektem Titanica, w sytuacji gdy
statek tonie ale orkiestra dalej gra i zabawa trwa w najlepsze?

Więc wracając do pytania, jakie zalety i korzyści dla wód P&L zwykły członek PZW powinien dostrzec w
organizacji tzw. sportu?
 
  Odp: Po cholerę nam Sport w Wędkarstwie Muchowym? [1] 14.02 08:19
 
tzw. "zawodnik" losuje miejscówkę
każdy z tzw. "zawodników"ma inny sprzęt
każdy z tzw. "zawodników" ma inne przynęty
ze złowioną, walczącą o życie żywą istotą leci do sędziego - pomiary!
przy okazji dusi się, śluz traci, uszkadza skrzela mułem/piaskiem
ryba - oby! - wraca do wody
przeżyje czy nie przeżyje?

i to jest sport?



Pytanie absolutnie nie z tych tendencyjnych ani napastliwych, chcę zrozumieć "za" i "przeciw" po
przeczytaniu mądrych i wyważonych argumentów.

Odnoszę wrażenie, że zawody wędkarskie a co za nimi idzie koszty i wysiłek organizacyjny mają
poparcie jedynie u niektórych działaczy, zawodników i może ich rodzin (chociaż to ostatnie
niekoniecznie) a w ogólnej masie członków PZW istnieje przekonanie, ze finansują dobrą zabawę
nielicznej grupy wybrańców. Czy ktoś może uczciwie, otwarcie i w pełni określić kto i w jakiej
proporcji
ponosi koszty spotu w PZW?

Czy w obecnym stanie wód P&L organizowanie zawodów na wymierających populacjach ryb,
często po
wątpliwym prawnie a na pewno etycznie obniżeniu wymiaru nie jest efektem Titanica, w sytuacji gdy
statek tonie ale orkiestra dalej gra i zabawa trwa w najlepsze?

Więc wracając do pytania, jakie zalety i korzyści dla wód P&L zwykły członek PZW powinien
dostrzec w
organizacji tzw. sportu?
 
  Grawitacja i ucisk na żywotne organy. [0] 14.02 11:41
 
W wodzie rybą waży niewiele(prawo Archimedesa),ale po wyjęciu...
I przemyślne chwyty by transportować,eksponować do zdjęć itd
Wystarczy pomyśleć,znając anatomiczne położenie organów...i ten uśmiech triumfu czy manifest
ignorancji?!
 
  Odp: Po cholerę nam Sport w Wędkarstwie Muchowym? [10] 14.02 08:28
 
Bez czynników integrujących (głupie łowienie małych ryb przez zawodników) oraz edukacyjnych (głupie łowienie
małych rybek na tani sprzęt przez juniorów) - nie będziesz miał ŻADNEGO środowiska do skutecznego sprzeciwu
wobec degradacji rzek koparkami.

Zatomizowane ludki w grupkach po 2-3 osobników rozsiane po Fejsie i na forach nie mają żadnego wpływu na
bieg spraw.
 
  Odp: Po cholerę nam Sport w Wędkarstwie Muchowym? [1] 14.02 08:35
 
a jakby było mądre (bez cierpienia żywych istot) rywalizowanie - rzuty SH oraz DH (odległość, do celu,
inne), albo zabawowe - samym sznurem z ręki (choćby na imprezie Otwarte Mistrzostwa Salmo Clubu
w Białymstoku w Kręceniu Sztucznych Much” w randze VI Edycji Mistrzostw Polski w Kręceniu
Sztucznych Much) - to już nie integruje?





Bez czynników integrujących (głupie łowienie małych ryb przez zawodników) oraz edukacyjnych
(głupie łowienie
małych rybek na tani sprzęt przez juniorów) - nie będziesz miał ŻADNEGO środowiska do
skutecznego sprzeciwu
wobec degradacji rzek koparkami.

Zatomizowane ludki w grupkach po 2-3 osobników rozsiane po Fejsie i na forach nie mają żadnego
wpływu na
bieg spraw.
 
  Odp: Po cholerę nam Sport w Wędkarstwie Muchowym? [0] 14.02 08:57
 
Oczywiście, że integruje. Między innymi.
 
  Odp: Po cholerę nam Sport w Wędkarstwie Muchowym? [7] 14.02 08:35
 
Bez czynników integrujących (głupie łowienie małych ryb przez zawodników)

Masz coś z główką? Przecież widać gołym okiem, przy każdej okazji, że łowienie małych ryb na
zawdoach jest czynnikiem dezintegrującym.
 
  Odp: Po cholerę nam Sport w Wędkarstwie Muchowym? [6] 14.02 08:57
 
Oczywiście, że jest, bo paru takich jak ty nie potrafi przekalkulować sobie zysków i strat wynikających z idealizmu
stosowanego. Głupota zwykle ma to do siebie, że jest głupia i uparta do samego końca.


 
  Odp: Po cholerę nam Sport w Wędkarstwie Muchowym? [5] 14.02 09:06
 
Oczywiście, że jest, bo paru takich jak ty nie potrafi przekalkulować sobie zysków i strat
wynikających z idealizmu stosowanego. Głupota zwykle ma to do siebie, że jest głupia i uparta do
samego końca.


Rozumiem, że stosowne kalkulacje przeprowadziłeś i nie możesz się doczekać by je nam tu
przedstawić. Prawdziwa mądrość ma to do siebie, że nigdy nie zarzuca innym głupoty, zwłaszcza w
sytuacji odmiennych poglądów. Słowo "głupota" przeciwnie, pojawia się często w ustach głupców, tym
częściej im głupiec głupszy.
 
  Odp: Po cholerę nam Sport w Wędkarstwie Muchowym? [4] 14.02 09:19
 
Zawody i zawodnicy w sensie społecznym zeszli do podziemia. Przyczyny
są oczywiste, orwellowskie umysły nie były w stanie powstrzymać się od
krytyki i wytykania niezgodności z prawem (a ściślej przepisami
urzędniczych inklinacji do centralizmu) Dlatego dłubią sobie coś tam bez
rozgłosu. Czy możesz mi powiedzieć jaką korzyść z tego powodu ma
polskie środowisko muchowe?
 
  Odp: Po cholerę nam Sport w Wędkarstwie Muchowym? [3] 14.02 09:45
 
Zawody i zawodnicy w sensie społecznym zeszli do podziemia. Przyczyny
są oczywiste, orwellowskie umysły nie były w stanie powstrzymać się od
krytyki i wytykania niezgodności z prawem (a ściślej przepisami
urzędniczych inklinacji do centralizmu) Dlatego dłubią sobie coś tam bez
rozgłosu. Czy możesz mi powiedzieć jaką korzyść z tego powodu ma
polskie środowisko muchowe?


Korzyści środowiska muchowego nie mają najmniejszego znaczenia. Mówmy o korzyściach dla wód i
ryb w nich żyjących. 20cm lipienie nie mają żadnego biologicznego zysku by brać w tym udział i jest to
tak proste, jasne i oczywiste, że dziwię się próbom relatywizacji tego zjawiska. Powtórzę jeszcze raz,
tym razem łopatologicznie: realna, solidna i trwała integracja przynosząca trwałe korzyści wodom i
rybom zawsze musi opierać się na prawdzie, uczciwości i poszanowaniu prawa. Wszelkie
próby ich relatywizacji i pokrętnych interpretacji, podpierane podobnymi do Twoich
pseudointelektualnymi "analizami" doprowadzą zawsze, prędzej czy później do zakłamania i
dezintegracji, co z resztą obserwujemy w środowisku.
 
  Odp: Po cholerę nam Sport w Wędkarstwie Muchowym? [2] 14.02 10:15
 
A jak przynieść korzyść dla wód z pozycji zatomizowanych jednostek?
 
  Odp: Po cholerę nam Sport w Wędkarstwie Muchowym? [0] 14.02 10:16
 
A jak przynieść korzyść dla wód z pozycji zatomizowanych jednostek?

Qva, czego?
 
  Odp: Po cholerę nam Sport w Wędkarstwie Muchowym? [0] 14.02 11:51
 
Eee,no nie..
Uda się i atomowo.
Zawsze można posprzątać i czerpać satysfakcję-dając wzór do naśladowania.
Czasem nawet osoby postronne podziękują jak dno oczyszczę...nie mówiąc o rozumnych
wędkarzach.
Ciekawe czy wodnik widząc pożytek dla mnie łaskawszy?
się kiedyś połowiło to teraz trzeba odpracować.
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [1] 14.02 09:54
 
Ależ Zbyszku, Twoje rozżalenie sytuacją, a właściwie odbiorem "sportu muchowego" przez środowisko
wędkarskie jest dla mnie czymś normalnym. Zmagania zawsze budzą kontrowersje i narzucają wiele
pytań. Jako były uczestnik wielu imprez z cyklu GP i MP (w spinie) i współorganizator imprez wędkarskich
podzielę się swoimi przemyśleniami. Nikt nie startuje z przymusu. W zasadzie wszyscy dobrze się bawią,
a rywalizacja jest ich środowiskiem naturalnym (to jedna z cech zawodnika :) ). Trud treningów, startów i
nieprzespanych nocy jest w to wpisany, a walka o wynik, albo nawet sukces przynosi satysfakcję. To tak
jak na wyprawach - śpisz w błocie i chłodzie, pokonujesz kilometry, pijesz ciepłą wódkę i walczysz z
przeciwnościami losu i natury, ale jesteś szczęśliwy. Robisz wszystko by osiągnąć cel lub złowić jakąś tam
rybę. Na koniec satysfakcja i pomimo bólu już myślisz o kolejnej eskapadzie.
Organizacyjnie jest podobnie. Nigdy wszyscy nie będą zadowoleni. Jeśli chcesz to robić i masz poczucie,
że stanąłeś na wysokości zadania, dostrzegasz co możesz poprawić i za rok zrobić lepiej ... to warto było
nawet dla kilku zadowolonych. Dla mnie, z pozytywów, szeroko rozumiany sport pozwala doskonalić
umiejętności i jest motorem rozwoju sprzętowego i technicznego. Negatywy, które za sobą niestety niesie
to w wielu przypadkach brak etyki, poszanowania zasad i kolegów. Jeszcze raz podkreślę, że bawią się w
tym "cyrku" Ci, którzy to lubią i mają do tego predyspozycje. My jeśli nie chcemy w tym prać udziału, albo
mamy już tego dość to obserwujmy, wyciągajmy wnioski , trzymajmy kciuki i cieszmy się z sukcesów, a
zawistni z porażek :). Będzie miło :). W końcu to jedno z naszych ulubionych zajęć :)
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [0] 14.02 23:26
 
Super uchwycone sedno.
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [10] 14.02 11:07
 
Witam.
Ja od strony formalnej tylko ... bo warto pewne rzeczy nazywać po imieniu.
W naszym kraju nie ma sportu wędkarskiego - obojętne czy to muchowego, spiningowego, spławikowego, czy
jeszcze innego. Owszem, PZW organizuje zawody muchowe, spiningowe, spławikowe, federowe, karpiowe (to
nowość od ego roku). Ale nie są to zawody o charakterze sportowym.
A to w związku decyzją Ministra Sportu i Turystyki z dnia 9 grudnia 2016 r. stwierdzającą, że Polski Związek
Wędkarski, będący wcześniej podmiotem o statusie polskiego związku sportowego, nie dostosował swojej
działalności do wymagań ustawy o sporcie oraz w związku z dokonaniem w dniu 31 sierpnia 2017 r. wpisu do KRS
nr 0000108423 uchwalonej w dniu 15 marca 2017 r. na nadzwyczajnym Zjeździe Delegatów PZW i zmiany Statutu
PZW, które to stało się stowarzyszeniem, działającym na podstawie prawa o stowarzyszeniach, a nie na
podstawie ustawy o sporcie.
W związku z powyższym, Polski Związek Wędkarski utracił posiadany wcześniej statusu polskiego związku
sportowego i nie ma prawa organizować oraz patronować żadnej imprezie z przymiotnikiem "sportowy, sportowa,
sportowe".
Tyle w temacie.
Wyjątkiem jest wędkarstwo rzutowe, które posiada u nas wkraju własną, zarejestrowaną i w pełni oodrębną i
niezależną od PZW, organizację sportową.
Pozdrawiam.
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [0] 14.02 12:07
 
Ziemowicie cały ten "sport" ma bardzo niskie wymagania sportowe i nie potrzebuje mieć szczególnych związków ze sportem Rzutowcy co innego, oni zawsze grali w innej lidze.
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [2] 14.02 12:48
 
Skąd te inklinacje do centralizmu??? Jeśli minister nazwie mnie jelcem to
się nim stanę????
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [1] 14.02 13:13
 
(...) Jeśli minister nazwie mnie jelcem to
się nim stanę????


Nie, zawsze będziesz Leszczem...
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [0] 14.02 13:27
 
Lepiej być leszczem niż państwowcem, osobą zapatrzoną w instytucje i całe góry (zbędnych) przepisów
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [5] 14.02 12:57
 
(...).
W związku z powyższym, Polski Związek Wędkarski utracił posiadany
wcześniej statusu polskiego związku
sportowego i nie ma prawa organizować oraz patronować żadnej
imprezie z przymiotnikiem "sportowy, sportowa,
sportowe".
(...).


Ja pitole, przyjedzie policja i wszystkich skuje w kajdanki, bo użyli nazwy
zarezerwowanej dla ministra.

Pachnie Mussolinim, "Wszystko w Państwie, nic poza Państwem, nic
przeciw Państwu".

Ciekawe kiedy państwo zmonopolizuje to czy mogę nazywać się tatą,
synem, a może człowiekiem???

Prosta droga do piekła....
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [4] 14.02 14:35
 
Witam.
A widzisz Krzysiek - to co napisałem skutkuje chociażby tym, iż PZW nie może nawet myśleć aby starać się o
jakiekolwiek dofinansowanie występów "kadry narodowej" w Miniserstwie Sportu i Turystyki, a idąc dalej nie ma
teoretycznie prawa nawet do tego by używać oficjalnie barw narodowych, flagi i godła państwowgo, podczas
reprezentowania naszego kraju w takich zawodach.
Bo reprezentuje nie Polskę, lecz najnormalniejsze w świecie, jakieś tam stowarzyszenie zarejestrowane na terenie
naszego kraju. Jedno z tysięcy innych przeróżnych stowarzyszeń.
Rozumiem że odezwie się tu i teraz zapewne wiele głosów w powyższym temacie. Że się dopie.dalam i szukam
dziury w całym ... ale stan prawny "sportu wędkarskiego" u nas w kraju, a raczej jego formalny brak, jest faktem,
więc nie ma o czym dalej dyskutować.
Pozdrawiam.
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [2] 14.02 14:40
 
Ja tu się urodziłem i mogę na dowolnych zawodach jakiejkolwiek
dyscypliny na świecie powiedzieć, że reprezentuję Polskę i nikt mnie nie
musi do tego upoważniać.

 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [1] 14.02 14:46
 
Ja tu się urodziłem i mogę na dowolnych zawodach jakiejkolwiek
dyscypliny na świecie powiedzieć, że reprezentuję Polskę i nikt mnie nie
musi do tego upoważniać.


To może zdążysz na skoki w Bad Mitterndorf i zastąpisz słabo skaczącego Zniszczoła?
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [0] 14.02 14:59
 
Skoki mają oficjalny charakter i są powiązane z państwem. I ja nie mogę
państwu zabraniać takiego zaangażowania. Natomiast na świecie jest
masa zawodów różnego rodzaju, które odbywają się bez zaangażowania
jakiegokolwiek ministra.

Sport jest sportem jeśli nim jest że swej natury, a nie tylko wtedy gdy ma
państwową licencję na bycie sportem.

Państwo może sobie żyć i ludzie mogą sobie żyć, i jeśli jakieś grupy chcą
razem z państwem - oczywiście mogą. Ale to nie znaczy, że inne grupy
muszą. Proste
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [0] 14.02 14:41
 
Oczywiście, Ty też nie musisz się nikogo pytać o zgodę. A jeśli państwo
twierdzi inaczej to na zbyt wiele sobie pozwala.
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [6] 14.02 15:03
 
Cytuje
,,Co można pomyśleć jak czyta się PROPOZYCJĘ Ricarda z Lublina, żeby organizować lepsze zawody, ale
tańsze no i żeby organizator mógł zarobić(Ryś geniusz), albo zmniejszymy, ilość startujących to będzie więcej
chętnych do organizacji. Kilka lat temu ilość zmniejszyła się do 120, zawodników, a w tym roku zawody
organizuje Krosno i N. Sącz. Gdzie Ci chętni? Gdzie te okręgi, które mają wody i panów z roszczeniami Lublin,
B. Biała, Kraków, Jelenia Góra czy Piotrków Trybunalski,,

Organizator ma nie zarobić, impreza ma się zbilansować (PZW to stowarzyszenie, a nie firma przynosząca za
wszelką cenę zysk, cele statutowe itd.)
Ilość startujących im więcej tym lepiej? Dla kogo? Dla organizatora? nie każdego - nie dla zawodników, wody
zasobne w ryby się skurczyły, pomysły o podzieleniu lub zmniejszeniu ligi jak najbardziej zasadne, otwierają
się inne łowiska Soła, Koszarawa, Bóbr, Kwisa, Raba, Ropa, a nie tylko schematy ( 120 osób+ juniorzy,
pomieści tylko SAN i Dunajec i Wisła z bólem, od czasu do czasu Łupawa-, ale równości w tym nie będzie.
(Wyniki Czechów pokazują, że mniejsza liga i sędziowanie sobie wzajemnie, łowienie na małych, średnich
rzekach nie przeszkadza w odnoszeniu sukcesów i bycie na piedestale od wielu lat, nie mogę sobie
przypomnieć, kiedy Czesi nie byli w drużynie na pudle. Wzór i schemat do naśladowania)
.
Wymieniane Okręgi mogłyby zrobić zawody dla mniejszej ilości osób, koledzy działający i opiekujący się tymi
wodami zdają sobie sprawę, że nie sztuką jest od zawodników/okręgów wyrwać startowe i puścić w maliny tj.
puste wody.(startowe od 400 do 500 zł na rok 2020)

Pominięty temat: zapewnić uczciwe losowanie na wzór z FIPS Mouche lub losowanie ręczne
(nie trzeba być geniuszem, tylko uczciwie podejść do sprawy, teorii spiskowych też bym się nie doszukiwał).
Każdy ma prawo do odmiennego zdania, ale GPP jest tylko jedno i wypada spotkać się i przedyskutować, a
potem albo ruchy pozorne ,,mucha silikonowa" itp. Lub konkrety.
Temat jest bardzo złożony, bo okazuje się, że GPP to cały przemysł zarybieniowo-sprzętowy i muchowy.
Zmniejszanie ligi na pewno nie będzie wszystkim na rękę, tylko pytanie czy my, jako PZW za wszelką musimy
gonić zysk? Ale to już rola naszego Koordynatora Miłościwie nam Panującego, pytanie tylko czy da radę tak
sam wszystko i za wszystkich, bezstronnie? Rada Klubów czy Okręgów zła, bo za dużo sprzecznych
interesów. Mamy, więc Monarchie i czekamy, co dalej.
Pozdrawiam serdecznie kolegę Zbyszka.
Jak widać,, roszczeń" nie za dużo?
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [3] 14.02 20:01
 
Organizator ma nie zarobić, impreza ma się zbilansować (PZW to stowarzyszenie, a nie firma
przynosząca za
wszelką cenę zysk, cele statutowe itd.)


I dlatego każdy z organizatorów przed imprezą modli się żeby do interesu nie dołożyć. Dwa lata temu
organizator Pucharu Wisły dołożył do imprezy przy 250 zł startowego bez sędziów i transportu! I to jest
powód dla którego wszyscy biją się o organizację imprez.

Ilość startujących im więcej tym lepiej? Dla kogo? Dla organizatora? nie każdego - nie dla
zawodników, wody
zasobne w ryby się skurczyły, pomysły o podzieleniu lub zmniejszeniu ligi jak najbardziej zasadne,
otwierają
się inne łowiska Soła, Koszarawa, Bóbr, Kwisa, Raba, Ropa, a nie tylko schematy ( 120 osób+
juniorzy,
pomieści tylko SAN i Dunajec i Wisła z bólem, od czasu do czasu Łupawa-, ale równości w tym nie
będzie.
(Wyniki Czechów pokazują, że mniejsza liga i sędziowanie sobie wzajemnie, łowienie na małych,
średnich
rzekach nie przeszkadza w odnoszeniu sukcesów i bycie na piedestale od wielu lat, nie mogę sobie
przypomnieć, kiedy Czesi nie byli w drużynie na pudle. Wzór i schemat do naśladowania)


Argument o tym, ilu to zgłosi się organizatorów jak ograniczymy ilość startujących słyszałem jak
ograniczaliśmy ilość startujących do 120 osób. No i po kilku latach mamy mnogość imprez i
organizatorów. Dzisiaj sektory mogą być 24 osobowe. Pięć odcinków wody da się zrobić prawie
wszędzie. Trzeba tylko chcieć. My (czasem niestety) idziemy z duchem czasu: od przyszłego roku GP
będzie liczyć poniżej 100 osób a od ubiegłego roku Wisła jest organizowana bez juniorów aby
stanowiska były bardziej równe, co może umknęło uwadze.
Wymieniane Okręgi mogłyby zrobić zawody dla mniejszej ilości osób, koledzy działający i opiekujący
się tymi wodami zdają sobie sprawę, że nie sztuką jest od zawodników/okręgów wyrwać startowe i
puścić w maliny tj. puste wody.(startowe od 400 do 500 zł na rok 2020)


I dlatego w tym roku Lublin zrezygnował z organizacji zawodów dla juniorów. Mając w tym sezonie
najbardziej obiecującą grupę nie robi się zawodów bo jak słyszałem „musimy odpocząć od
organizacji”. Tylko spłonąć ze wstydu.

Pominięty temat: zapewnić uczciwe losowanie na wzór z FIPS Mouche lub losowanie ręczne
(nie trzeba być geniuszem, tylko uczciwie podejść do sprawy, teorii spiskowych też bym się nie
doszukiwał). Każdy ma prawo do odmiennego zdania, ale GPP jest tylko jedno i wypada spotkać się i
przedyskutować, a potem albo ruchy pozorne ,,mucha silikonowa" itp. Lub konkrety.


Każdy kto łowił w MŚ lub ME wie, że losowanie FIPS to schemat. Powtarza się i jak wpadniesz, że
łowisz po Francuzach to łowią po nich prawie wszyscy z drużyny. Nasi organizatorzy mają wolną rękę
w losowaniu. A że chcemy ułatwić sobie bo szybciej i prościej to się tworzy teorie spiskowe. W tym
sezonie Krosno będzie losować ręcznie. I wcale nie dlatego, że Pan R.B. sobie życzy. Co do
pozornych działań w sprawie much silikonowych to chciałbym by nie tylko zakaz obowiązywał w
zawodach ale i całej musze, bo jak oberwiemy skoczka i wydłużymy przypon to mamy chyba
spinning?.

Temat jest bardzo złożony, bo okazuje się, że GPP to cały przemysł zarybieniowo-sprzętowy i
muchowy. Zmniejszanie ligi na pewno nie będzie wszystkim na rękę, tylko pytanie czy my, jako PZW
za wszelką musimy gonić zysk? Ale to już rola naszego Koordynatora Miłościwie nam Panującego,
pytanie tylko czy da radę tak sam wszystko i za wszystkich, bezstronnie? Rada Klubów czy Okręgów
zła, bo za dużo sprzecznych interesów. Mamy, więc Monarchie i czekamy, co dalej.
Pozdrawiam serdecznie kolegę Zbyszka.
Jak widać,, roszczeń" nie za dużo?


Właśnie ostatnie zdania pokazują podejście reformatorów: nie pokażę jak zrobić, nie zaproponuję
organizacji imprezy. To wy zróbcie, ale tylko tak jak MY CHCEMY i koniec!

 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [2] 14.02 20:37
 
Lubelska grupa juniorów nie wzięła się znikąd. Przez szereg lat
pracowaliśmy z Nimi. Organizacją zawodów GP juniorów zajmuje się
Sławek i w tym roku ich nie zgłosił. Okręg rzeczywiście postanowił
odpocząć od organizacji dużych imprez tyle, że dwa lata temu po tym jak
organizowaliśmy MP w spławiku, MŚ w rzucie i inne. Mimo tej deklaracji
w ubiegłym roku zorganizowaliśmy GP juniorów . Obecnie będzie trudno
zrobić u nas dobre zawody i to nie z braku chęci tylko braku wody w
rzekach.
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [1] 14.02 20:45
 
Na lubelskich wodach górskich graniczna ilość startujących to 40 osób i to też nie gwarantowałoby równych sznas.
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [0] 14.02 21:30
 
Na lubelskich wodach górskich graniczna ilość startujących to 40 osób i to też nie gwarantowałoby równych sznas.

Trzeba chyba naprawdę nie lubić swojej rzeki, żeby wpuścić na taki mały ciek czterdziestu nimfiarzy naraz.
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [1] 16.02 20:27
 
Widzę Ricardo ,że nie jesteś roszczeniowcem , Ty naprawdę wiesz co jest dobre, co powinno być zmienione i
ulepszone. Myślę że będziesz mógł się niedługo wykazać. Chcieliście zmniejszenia ilości zawodników w GP
Polski, to macie. W przyszłym roku uprawionych do starów będzie o 20 ludzi mniej, dlatego myślę ,że możesz już
działać i szukać nowych chętnych, zacznij od Jeleniej Góry, Wrocław , Legnicę , Wałbrzych, Katowice, B. Biała,
Kraków wasz Lublin po Piotrków Trybunalski z Seniorem Gajdą. Zaproponuj zawody bez sędziów (pamiętasz jak
ludzie mierzyli ryby na Wiśle) bez transportu , tak żeby zawodnicy mieli łatwiej trafić na stanowisko (wzorem z
FIPS) stanowiska przynajmniej dwuosobowe najlepiej długie przecież to będą małe rzeczki, no i losowanie z
cylindra pod okiem wróżki. Zrób listę chętnych i przyjmuj lepsze oferty no i patrz na kolejność. Wiesz mi , za taką
robotę koordynator Cię ozłoci.
W każdych Waszych propozycjach przewija się ten już słynny kapelusz, ciągle słychać jaki ten program jest zły ,
że można go ustawiać pod siebie i kombinować. Przypominam ,że ten zły program na Łupawie, tak wylosował, że
Lublin zgarnął 5 medali na 9 do zdobycia, kurde chyba ktoś pomylił Krosno z Lublinem, albo źle dosypali lipienia.
Ricardo proszę weź sprawy w swoje ręce , masz bogate doświadczenie jesteś czołowym zawodnikiem,
działaczem i jeszcze pracujesz w branży, zrób tak żeby było taniej, więcej a lepiej , żeby było tak jak kiedyś. A,,
zapomniałem Ty już ze sceny zszedłeś, kurde to może Zielony, aa on też , to chyba nic z tego nie będzie.
Pozdrawiam Zbyszek

 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [0] 16.02 23:26
 
20 mniej to o 40 jeszcze za mało
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [0] 14.02 18:08
 
Sam kiedyś nabijałeś się z Roberta, że wygląda jak wędkarz mało
nowoczesny... i w ten sposób redukuje się wędkarstwo i środowisko.

Każdy coś zaneguje, ten zawody, tamten małe rybki, inny strój gumowy
jako przedpotopowy... Itd, a negacje się pięknie sumują i rezultatem jest...
koniec wędkarstwa.

Środowisko nasze jest po prostu nieodporne na nowoczesne inżynierie
społeczne... smutne.
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [32] 15.02 07:33
 
TEN ZŁY TRENER powołał ludzi
spoza dziesiątki, którzy też zdobyli medale, takim przykładem jest pan Zieleniak, który został powołany aż dwukrotnie , a raz skończyło się to podwójnym złotem,

Drogi Zbyszku. Wywołany do tablicy podzielę się swoimi przemyśleniami na temat sportu. Moje powołanie na start w Mistrzostwach Europy było rzeczywiście spoza dziesiątki a dokładnie z dwunastego miejsca. Przyczynkiem mojego startu była analiza wszystkich wyników zawodów na Łupawie, wykonana przez Wojciecha Telesza, w której to miałem znakomity wynik. Po tym jak mnie Trener powołał do startu zrobiłem wszystkim zawodnikom kiełże, takie jakimi sam łowiłem na zawodach. Dzieliłem się wszystkimi informacjami, obserwacjami z łowienia. Myślę też, że nie zawiodłem wygrywając zawody wraz z drużyną jak i indywidualnie. Markowi dziękowałem wielokrotnie za moje powołanie, zrobiłem Mu także komplet kiełżyków. Swoją drogą nie ja pierwszy osiągnąłem wysoką lokatę będąc powołany spoza dziesiątki. Do Portugalii pojechałem niejako z obowiązku obrony tytułu ale tam wynik był zły. Wprawdzie w turze jeziorowej miałem drugie miejsce. Tury rzeczne zaliczyłem bez zera ale to było zdecydowanie za mało. Oczywiście znam przyczyny naszego marnego wyniku i wiem, że jako drużyna zrobiliśmy wszystko by wynik był jak najlepszy. Tak to już w zawodach jest, że raz się wraca z tarczą a innym razem na tarczy. Całość była mocną, zaskakującą życiową lekcją.
Zawsze będę Trenerowi wdzięczny za powołanie mnie do startu. Tak samo zawsze będę kibicował Polskiej drużynie. Jednak ocenę pracy trenera i też głęboko zepsutych relacji między zawodnikami zostawiam sobie.
Co do pracy Koordynatora to nikt nie odbiera Mu zasług na które ciężko zapracował. Jednocześnie obserwując Mistrzostwa w Portugalii, Słowacji czy w Czechach dochodzę do wniosku, że większość tur jest rozgrywana na małych rzekach takich jak nasza Soła, Łupawa, Raba, Bóbr czy Skawa. Żeby na takich łowiskach organizować wymierne pod względem wyników zawody GP potrzebujemy zmniejszenia liczby startujących. Czy to jest roszczeniowość? Nie sądzę. Wiem, że była propozycja zorganizowania zawodów na Skawie ale została odrzucona. Dobrze byłoby usiąść i spokojnie porozmawiać, wypracować jakiś nowy lepszy model rozgrywania GP w oparciu o łowiska odpowiadające tym z MŚ i ME. Moim zdaniem to przyniesie lepszy efekt niż zakaz stosowania na zawodach przynęt wykonanych z silikonu lub gumy. Wszelkie propozycje lądowały w koszu a ośmielający się je składać lądowali w szufladach z przylepionymi łatkami, że ten taki a tamten owaki.
Teraz o parkinsonach. Otóż w tym roku łowiłem parkinsonem przez dwie tury. Czy to taka zrodnia? Sebastian Delcor, którego obserwowałem na Słowacji łowił parkinsonem i robił to znakomicie. Podobnie Francuzi Amerykanie czy Hiszpanie…
Nie lubię gdy ktoś mi na siłę wmawia rzeczy, których nie zrobiłem albo umieszcza po jakiejś wyimaginowanej drugiej, gorszej stronie. Trzeba pamiętać, że zawody to tylko zabawa. Natomiast do naprawy są międzyludzkie relacje. Nasz zawodniczy światek pełen jest manipulatorów, którzy pięknie szczują głównie za plecami jednych na drugich. Mógłbym wymienić długą listę tych skreślonych i też uważam, że to fatalna sytuacja. Trudno się dziwić, że później Ci ludzie nie chcą organizować zawodów ani nawet w nich startować. Łatwo kogoś obrzucić g…(oszczerstwem) może przylgnie. Trudniej zrobić krok wstecz. Od razu napiszę, że nie wierzę w naprawę tych relacji i też wiem, że wielu z nich już nie da się naprawić. Szkoda.
Pozdrawiam serdecznie Piotrek
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [2] 15.02 12:34
 
Witam
Masz w pełni zasłużone sukcesy Piotrze i nikt Ci ich nie
odbierze. Dostałeś szansę i w pełni ja wykorzystałes.

Pomyśl jednak o tych wszystkich ,którzy mogli być na
różnych zawodach ( Z racji zdobytych uprawnień -
pierwsza 10 - przez kilka lat ) I nigdy takiej szansy nie
dostali. Jak czuł byś się na ich miejscu?
Nie, nie piszę o sobie i nie zamierzam płakać.
Dotykam systemu czy też sposobu powołań do drużyny,a
przyznasz że jest to ,,wolna amerykańska,,

Pozdrawiam Ryszard Baklarz
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [0] 15.02 22:35
 
Obstawiłem, Rysiu, że się niebawem odezwiesz i wygrałem!
Jednak jest paru co płaczą nad sobą, a wybór do wyjazdu na zawody to decyzja trenera.
I tu znów nie odnosicie się do tego co napisał Zbyszek, ile było medali, ilu zawodników (jednak)
przewinęło się przez drużynę tylko dlaczego nie ja.
W roku 1996 wygrałem pierwsze zawody, do kadry dostałem się w 2000, a na pierwsze zawody zostałem
powołany w 2002. W 2018 wygrałem klasyfikacje dwuletnią i w 2019 trener nie wziął mnie nigdzie.
To ja dopiero powinienem mieć pretensje, ale siedzę cicho bo to jego suwerenna decyzja i tyle!
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [0] 16.02 00:21
 
Rysku czy zapomniałes nasza rozmowę na lotnisku,moze napisz parę słów o tym jak rozmawialiśmy
oczekując na odlot do OSLO.Jestem pewny że wszyscy chętnie to poczytają,
Pozdrawiam.
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [0] 15.02 22:27
 
Z tego wywodu dla mnie wynika, że start na ME na Łupawie zawdzięczasz Wojtkowi Teleszowi, a Walczyk
nie jest człowiekiem, z którym zaliczyłeś swój dotychczas największy sukces.
Do Portugalii nie wziął Cię trener bo byłeś w gazie tylko z racji wypełnianie obowiązku (nie słyszałem o
takich obowiązkach) lub za to, że zrobiłeś mu kiełże. Tu mógłbym wrzucić fajny widoczek i powracamy do
normy.
Tylko do tego co napisał Zbyszek nie odnosimy się wcale.
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [5] 17.02 08:23
 
Nasz zawodniczy światek pełen jest manipulatorów, którzy pięknie szczują głównie za plecami
jednych na drugich. Mógłbym wymienić długą listę tych skreślonych i też uważam, że to fatalna
sytuacja. Łatwo kogoś obrzucić g…(oszczerstwem) może przylgnie. Trudniej zrobić krok wstecz.


Wzruszyłęm się...bo kiedyś sam stałem się ofiarą podobnego "szczucia za plecami".

Sytuacja prozaiczna: przyjechałem wcześniej i "zająłem" ulubioną miejscówkę pewnego utytułowanego
Zawodnika, który w rozgoryczeniu, że ktoś już obławia Jego ukochane miejsce rozpuścił plotkę, że
wszedłem na wodę przed czasem, ij. godzinę przed wschodem słońca. Dla jasności wszedlem na wodę
zgodnie z regulaminem +/- 5 minut a zawodnik pojawił się ok. 20 minut później. Na jakiej zasadzie mógł
stwierdzić, że wszedłem przed czasem? Tego nie wiadomo.

W takich sytuacjach oczywistym jest, że dzwoni się od razu do strażnika wody i zbyt poranny ptaszek
ma problem. Ale, że nie było podstaw do zawiadomienia staśnika o złamaniu regulaminu łowiska to
Zawodnik postanowił zadziałać zgodnie z cyt."łatwo kogoś obrzucić g…(oszczerstwem) może
przylgnie". Plotka zatoczyła krąg i trafiła do strażnika, który z kolei zadzwonił mnie z pytaniem, czy to
prawda. Oczywiście, sprawę wyjaśniliśmy.
Do dziś czekam na ten "krok wstecz" i wyprostowanie tamtej plotki przez Pana Zawodnika.
Bezskutecznie.
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [3] 17.02 08:52
 
Najpierw przyjechał Andrzej zająć miejscówkę gdy Ty już łowiłeś. Andrzej twierdził że był jeszcze przed czasem i uciął sobie z Tobą pogawędkę dotyczącą godziny od której można wejść do wody. Później łowiliśmy cały dzień razem i powiedziałeś, że złowiłeś rybę jeszcze przed przyjazdem Andrzeja! Całość była mocno naciągana lub na granicy przepisów. Tyle.
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [1] 17.02 09:11
 
Jeszcze jedno. Skoro już jesteśmy przy tym kroku wstecz to przepraszam, że zgłaszam strażnikom kontrowersyjne sytuacje. Następnym razem będę milczał jak grób.
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [0] 17.02 09:39
 
Skoro już jesteśmy przy tym kroku wstecz to przepraszam, że zgłaszam strażnikom kontrowersyjne
sytuacje.


Rzecz w tym, że R. nie dostał zgłoszenia bezpośrednio od Ciebie, ale z drugiej lub nawet trzeciej ręki,
jak plotka zatoczyła krąg.
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [0] 17.02 09:19
 
Całość była mocno naciągana lub na granicy przepisów. Tyle.

W kwestii godziny regulaminowego rozpoczęcia łowienia nie ma czegoś takiego jak naciąganie czy
granicy przepisów. Sytuacja jest zero-jedynkowa: albo łowisz przed czasem albo zgodnie z
regulaminem. Jest godzina kalendarzowego wschodu słońca dla Leska, której nie da się naciągnąć i 60
minut przed nią można rozpocząć łowienie. Tak też było w tym przypadku. Rybę złowiłem w pierwszym
rzucie o 6:05, gdy można było łowić od 6:00 (wschód w Lesku 7:00), przy jakiejś tam dokładności
wskazań zegarka. Tyle.

 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [0] 17.02 09:42
 
Żeby było już tak całkiem dokładnie to do strażnika zadzwonił Andrzej a następnie R. do mnie żeby dopytać o szczegóły.
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [21] 18.02 20:50
 
Witam.
Drogi Piotrze. Poczytałem i powiem i tak , dawałeś kiełże to fakt, w tym jesteś naprawdę dobry, no i ,że zrobiłeś
podwójnego majstra, to też miało miejsce.
Na pewno nie kibicowałeś naszej reprezentacji w Tasmanii, czytałem Twoje wpisy, pewnie dlatego miałeś miły
telefon z Mistrzostw Świata. Nie było i nie ma wdzięczności trenerowi, ponieważ każdemu kto chciał Cię
wysłuchać, wylewałeś hektolitry pomyj na głowę trenera.
Przeszedłeś na druga stronę to wszędzie czuć, otoczyłeś się nowymi osobami, którzy szybko znaleźli w Tobie
sojusznika, swoim bajdurzeniem kupujesz te najlepsze rodzynki, dlatego już coraz mniej normalnych osób odbiera
od Ciebie telefony.
Bardzo wzruszyłem się Twoim pożegnaniem ze startami w GP Polski, i chyba jako jedyny myślałem ,że
dotrzymasz słowa( w Ricarda nie wierzyłem), a tu klops, kolega Zielony niedługo rusza do boju.
Chciałbym Cię poinformować , że po Twoim „szczerym opowiadaniu”, jak to chłopaki z Bystrzycy napuścili
Mariusza z Lublina w ostatniej turze na MP na Łupawie, żeby przeszkadzał Ci w zdobyciu Złotego medalu,
zadzwoniłem do niego i co usłyszałem , nic takiego nie miało miejsca.
Drogi Zielony,po tym co napisałem i nie tylko nadaję Ci nowa ksywkę KŁAMCZUSZEK- MATEUSZEK.
Pozdrawiam Zbyszek Buśkiewicz

 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [13] 18.02 22:18
 
Wymień Zbyszku tych normalnych i tych nienormalnych proszę.
Zobaczymy jak podzieliliście ten świat . Szkoda że Mariusz się wyparł.
Widać jak już wejdziesz między wrony musisz krakać jak i ony. Co do
końca startów zdania nie zmieniłem chociaż Rysiek nas zgłosił. Prosił
mnie wiele razy żebym mimo wszystko jeszcze z Nim startował i
właściwie zasługuje na to bym był wobec Niego lojalny. Czy będę
startował czy nie to już nie Twoja sprawa.
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [12] 19.02 19:20
 
Piotrze Zieleniaku,proszę po raz ostatni o nie mieszanie mojej osoby w swoje brudne gierki.
Oświadczam , że sytuacja przedstawiona przez Ciebie nigdy nie miała miejsca. Nigdy nie przeszkadzałem Ci w
łowieniu na wniosek kolegów z klubu Bystrzyca i nigdy takiego zamiaru nie miałem . Są to kłamstwa, dzięki którym
po raz kolejny próbujesz wywołać pożądany efekt. Jeszcze jedna wielka prośba nie pisz do mnie SMS ów po nocy
zdania nie zmienię i kłamał dla Twoich potrzeb nie będę.
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [11] 19.02 19:59
 
Przecież mi nie przeszkadzałeś. Powiedziałeś że chłopaki mówili Ci żebyś
mi wchodził w łowienie ale przekazałeś mi że Ty taki nie jesteś i łowimy
fair. Tak też było za co Tobie serdecznie dziękowałem.
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [0] 19.02 20:28
 
I jeszcze jedno. Esemesy Ci napisałem bo byłem w ciężkim szoku, że się
tej sytuacji wygrałeś. Ale możesz być spokojny. Do Ciebie nic już nie
napiszę.
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [9] 19.02 20:44
 
Piotrze chodzi o to że nikt mi nic nie kazał a ja nic takiego Ci nie mówiłem. A Ty ciągle kłamiesz
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [4] 19.02 21:04
 
Wiesz przypomniałem sobie jedną rzecz bo myślę że można to
sprawdzić. Sędziował nam Pan Lary i jeszcze na stanowisko przyszedł
Andrzej Szyta. Wprawdzie nie wiem czy słyszeli naszą rozmowę.
Natomiast wracaliśmy z Bartkiem Tołoczko. O ile dobrze pamiętam
pochwaliłem Cię do niego za uczciwe zachowanie na stanowisku. Wies-
to kur...przykre, że się uparcie wypierasz bo wówczas Buśkiewicz może
sobie ze mnie robić publicznie kłamcę. Obaj wiemy jak było.
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [3] 20.02 09:30
 
Wiesz przypomniałem sobie jedną rzecz bo myślę że można to
sprawdzić. Sędziował nam Pan Lary i jeszcze na stanowisko przyszedł
Andrzej Szyta. Wprawdzie nie wiem czy słyszeli naszą rozmowę.
Natomiast wracaliśmy z Bartkiem Tołoczko. O ile dobrze pamiętam
pochwaliłem Cię do niego za uczciwe zachowanie na stanowisku. Wies-
to kur...przykre, że się uparcie wypierasz bo wówczas Buśkiewicz może
sobie ze mnie robić publicznie kłamcę. Obaj wiemy jak było.


Panie Zieleniak i kto tu jest "zjebem" ??? Nawet bez paliwa wam to bardzo naturalnie wychodzi...
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [2] 20.02 10:32
 
Panie Zieleniak i kto tu jest "zjebem" ??? Nawet bez paliwa wam to bardzo naturalnie wychodzi...

Po co to rozrzucanie gówna? Przecież to nie Zieleniak określił forumowiczów mianem zjebów.
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [1] 20.02 11:58
 
Panie Zieleniak i kto tu jest "zjebem" ??? Nawet bez paliwa wam to bardzo naturalnie wychodzi...

Po co to rozrzucanie gówna? Przecież to nie Zieleniak określił forumowiczów mianem zjebów.


Mart, szkoda pudru. Jak nie bijesz pokłonów przed tą elitą w złotych kalesonach, to tym właśnie dla nich jesteś.
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [0] 20.02 12:31
 
Mart, szkoda pudru. Jak nie bijesz pokłonów przed tą elitą w złotych kalesonach, to tym właśnie dla
nich jesteś.


Dipper,
Nie o puder a o zgodną ze stanem faktycznym dyskusję tu chodzi. Piotrek Z. jedynie zacytował czyjąś
(nie swoją) opinię o "paliwie" i "zjebach" z tego forum. To nie Jego słowa. W kwestii KŁAMCZUSZKA
ws. przeszkadzania na MP to też nie On zasługuje na ten tytuł.
Nie przypisujmy ludziom cudzych myśli, słów i zachowań tylko dlatego, że się nimi nie zgadzamy czy
czujemy do nich antypatię. To elementarna uczciwość.
Ewidentnie światek zawodniczy fermentuje a to, że obecna dyskusja pojawiła się na FF a nie na forum
zawodników Fly Sport tylko to potwierdza.
To, że ktoś nazwie mnie "zjebem" ponieważ prywatnie uważam zawody w obecnym kształcie za
etycznie wątpliwe i zaprzeczające idei fly fishingu nie zmienia faktu, że to ja mam rację.
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [3] 19.02 22:24
 
Mariusz Taz, Piotr Zieleniak
Nie rozumiem o co tu chodzi, niby dorośli, poważni ludzie w światku muszkarskim a jednak
nie dokońca.
Bardzo dobrze pamiętam jak Was zawoziłem na ostatnią turę MP i z niej odwoziłem.
Pamiętam Mariusz jak jadąc rano mówiłeś nie wiem czy w żartach czy na serio że byli tacy
przed ostatnią turą co mówili żebyś trochę poprzeszkadzał Zielonemu, ale tego nie zrobisz
bo taki nie jesteś - szacunek dla Ciebie. Z tego co osłyszałem po turze zarówno od Ciebie
jak i Piotrka tak było, lowiliscie w koleżeńskiej atmosferze nie przeszkadzając sobie
nawzajem, ba nawet chyba pozwalałes Piotrkowi łowić gdzie chce, za co dziękował
serdecznie Tobie przy mnie. Dlatego nie rozumiem po co ta gówno burza.
Żeby była jasność nie bronię ani nie pomawiam, nikogo dla czyjegoś dobra albo oplucia,
zostałem wywowały we wpisie i tylko dla tego odpisuje to co słyszałem osobiście a nie
uszłyszałem w łańcuszku plotek muszkarskiego światka zawodniczego.

Bartek Tołoczko
 
  Zatem kto tu jest KŁAMCZUSZKIEM Panie Zbyszku_B? [2] 20.02 07:47
 

Pamiętam Mariusz jak jadąc rano mówiłeś nie wiem czy w żartach czy na serio że byli tacy
przed ostatnią turą co mówili żebyś trochę poprzeszkadzał Zielonemu, ale tego nie zrobisz
bo taki nie jesteś - szacunek dla Ciebie.

tylko dla tego odpisuje to co słyszałem osobiście a nie uszłyszałem w łańcuszku plotek muszkarskiego
światka zawodniczego.


Mało mnie obchodzą Wasze problemy, ale myślę, że ktoś na forum, którego jestem wieloletnim
użytkownikiem manipuluje faktami albo je przekłamuje, i nie jest to Zielony.
 
  Odp: Zatem kto tu jest KŁAMCZUSZKIEM Panie Zbyszku_B? [1] 22.02 18:51
 
Kol.Mart123
Nie miałem przyjemności poznać Cie.dlatego nie
wiem czy potrzebujesz paliwa. Widzę, że szybko
kupa odlepila się i już prawie wszystko wiesz.
Pozdrawiam .
 
wczoraj  Odp: Zatem kto tu jest KŁAMCZUSZKIEM Panie Zbyszku_B? [0] 23.02 08:12
 
Nie wiem, ale myślę, że tak było a że umiem czytać również między
wierszami to raczej właśnie tak było jak myślę. Macie swoje forum i
tam takie rzeczy powinno się omawiać, no chyba że komuś,
nazwijmy go Manipulatorkiem, zależy na szerszym rozrzuceniu kupy.
Co do mojej kupy to moja sprawa, nikogo innego.
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [6] 19.02 09:10
 
Zbyszku korzystając z tego, że siedzę w domu z zapalenem oskrzeli to sklecę kilka zdań w dyskusji w ramach uzupełnienia wczorajszego wpisu. Również wszystko przeczytałem i przemyślałem. Zastanawiałem się po co właściwie napisałeś tą tyradę bo przecież Sam mnie upominałeś żeby na ff nie dawać paliwa „zjebom”. To bardzo nie fajnie, że pozwalasz sobie na publiczne drwienie z Ryśka a mnie to wprost krzyżujesz. Może to jest tak, że żeby poczuć się lepiej to trzeba od czasu do czasu ukrzyżować kogoś niewygodnego. Pisałem już wcześniej o szufladkowaniu i nie będę się powtarzał. Generalnie jak się chce komuś przywalić to kij się znajdzie.
Co do trenera. Najpierw myślałem żeby napisać kilka ciekawych szczegółów związanych ze startem nad Łupawą a potem w Portugalii ale takie powroty do przeszłości dzisiaj już dla mnie nie mają sensu. Odniosę się do mojej oceny Tasmanii. Sądzę, że były to najdroższe i najtrudniejsze zawody od lat. Podobno koszt tych zawodów to ponad 180 tys. zł. Ale przy tym nie będę się upierał bo to informacja niepotwierdzona, od jednego z naszych wspólnych kolegów. Skład moim zdaniem dobry. Fejkiel i Gołofit to nasi jeziorowcy. Adam jest w gazie a dodatkowo Jego talent to umiejętność przeczytania nowych łowisk. W końcu sporo takich wyjazdów i scenariuszy jak rozgrywać zawody miał w startach z juniorami. Greszta to świeżo upieczony v-ce Mistrz Europy po kursach rzutowych i łowienia jeziorowego na wyspach. Plus Darek Ordzowiały niedawny Mistrz Świata juniorów. Wybór Marka bardzo fajny i taka też opinia krążyła w kuluarach. Moim zdaniem na takich trudnych zawodach trener wspomagający drużynę ma szczególne znaczenie. Nawet w opiniach międzynarodowych krążył wątek o tym, że te mistrzostwa są także rywalizacją myśli trenerskiej. Ku mojemu i nie tylko mojemu zadziwieniu Marek na rezerwie zostawił Gresztę. Oczywiście mógł to zrobić ale dla mnie było to co najmniej dziwne. Napisałem komentarz tej treści „ Myślę, że te zawody będą odzwierciedleniem jakości trenerskiej. Początek jest dziwny ale może koniec będzie lepszy. Powodzenia” po czym zadzwonił Marek, że nie życzy sobie takich komentarzy następnie był fragment nie do zacytowania. Wraz z biegiem Mistrzostw byliśmy świadkami zmian zawodników w poszczególnych turach. Są to trzecie zawody w których trener robi takie zmiany i żadne z nich nie zakończyły się medalem. Może nie wolno mieć własnego zdania albo jedynie pochlebne ale w moim przekonaniu trener na takich zawodach powinien być pomocą dla młodych zawodników. Zbyszku tak żebyśmy się dobrze zrozumieli. Czym innym jest kibicowanie drużynie a czym innym ocena pracy trenera tak w dyscyplinie muchowej jak i w każdej innej. Faktem jest że trzy drużyny osiągnęły niebywale wysoki poziom i ich końcowy wynik drużynowy był bardzo podobny, różniący się dosłownie o jeden punkt.
Poniżej Twój wpis ze statystyką medalową, które uzupełniłem o statystykę innych, czołowych drużyn.
Starty naszych zawodników przez ostatnie 6 lat, seniorzy; 12 imprez , 9 medali, 2 złote, 2 srebrne, 5
brązowych(6 ind. 3 drużynowo)
Czechy. 18 medali w tym 2 złota drużynowe MŚ 1 indywidualny, 3 srebrne. ME 4 złote jedno srebro i jeden brąz. Indywidualne 3 złote, 1 srebrny i 2 brązowe.
Francja 16 medali - MŚ. Drużynowo 1 złoty, 1 srebrny, 1 brązowy. Indywidualnie 2 złote, 2 srebrne ME drużynowo 1 złoty i 2 srebrne. Indywidualnie 2 złote, 3 srebrne i 1 brązowy
Hiszpania. 14 medali w tym MS drużynowo 1 złoty, 2 srebrne. MŚ indywidualnie 3 złote i 2 brązowe. ME. Drużynowo - 2 srebrne, 2 brązowe . ME indywidualnie 1 srebrny i 1 brązowy
Oczywiście możemy się upierać, że żadne zmiany nie są potrzebne. Łówmy w czteroosobowych stanowiskach. Dzielmy dalej wędkarski światek na tych gorszych i lepszych. Można też czasem napisać epistołę, że jest dobrze a jak się mnie pozbędziecie to będzie wprost cudownie. Na zakończenie Zbyszku to już tak między nami. Twoje zainteresowanie moją osobą jest co najmniej niezdrowe. Zajmij się swoim życiem a o mnie po prostu zapomnij. Cześć

 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [4] 19.02 12:49
 

Tytułem wyjaśnienia
Nawiązując do wypowiedzi Piotra odnośnie rezygnacji ze startów, koledzy z drużyny to zadeklarowali, ja
rozważałem, ba nawet zgadzałem się z nimi. Marcel definitywnie powiedział nie dla tych relacji międzyludzkich,
no i że niestety, ale dziękuje., Piotra uprosiłem by zgodził się jeszcze ten rok. Stwierdził, że może jeszcze,
choć chciałby stworzyć kilka rzeźb o tematyce znanej wszystkim, a zdrowie już nie te i generalnie ma co robić.
Najbardziej cenie Piotra za małe dzieła sztuki :}, choć jego wkład w wędkarstwo muchowe, jako w sztukę jest
niebagatelny, nie zależnie czy podoba nam się ten rodzaj artystycznego przekazu czy nie, trzeba docenić.
Szkoda by tak nietuzinkowe postacie odchodziły od sportu muchowego. Cytując słowa, które padły na
konferencji w Spale, że sport muchowy to dyscyplina niszowa, nie podzielam tego zdania, całe to wędkarstwo
tworzą ludzie, swoim postępowaniem przykładem i postawą fair play ,,na boisku” powinni być przykładem dla
młodszych kolegów, a nie pokazywaniem gorszej strony,, włoskiego catenaccio”.
Wracając do tematu
Gdy emocje już opadły, słabość do wyścigów wzięła górę, ale nie tylko, bo wielu fajnych kolegów dalej łowi i
startuje, choć kilku już niestety brakuje. Tych kilkadziesiąt miłych wieczorów przed turami na omawianiu gdzie i
na co, jak ………….. Oj tak, miły klimat.
Daleki jestem od oceny postępowania i zasad, jakim każdy w życiu się kieruje, jeśli ktoś się czuje urażony to
przepraszam, ale są stanowiska ,,publiczne”, które podlegają ocenie, czy to pochwale czy też krytyce
konstruktywnej , zdaje się że Polski Związku Wędkarski nie jest tajną organizacją i takie stanowiska są i te
osoby muszą liczyć się z oceną swojej pracy i dokonań. Sami są zobligowani do odpowiedzi merytorycznych a
nie odwracaniu kota ogonem i lawirowania i szukania winnych. Jak się wygrywa to jest fajnie, przegrać tęż
niestety trzeba umieć? Wiek 21 wymaga od nas braku przyznawania się do porażek, ba wszystko trzeba
zamieniać w sukces, najwyżej mniejszy :} , co niestety jest złudne.

Rozluźniając troszkę tę atmosferę, cytuje

„Chamstwo należy zwalczać siłom i godnościom osobistom” :}
Parafrazując
Tego wszystkim serdecznie życzę, a w szczególności godności i opanowania do końca.
Pozdrawiam serdecznie
Rysiek Bąk
(PS. Kto by się spodziewał że naszym startem interesuje się cały świat :})
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [1] 19.02 14:26
 
Ricardo Twoje pióro zmieniło się diametralnie, mam tylko nadzieję ,że to nie SIMA klepie za Ciebie, Co do klimatu
to wiesz, że już go dawno nie ma , odbiliście od chłopaków już kilka lat temu. Jeśli chodzi o wzory do
naśladowania , to chodzi Ci o zamianę stanowisk na MO na Sanie czy łowienie pod Zaporą na Myczkowcach?
Ricardo mówienie o robocie a robienie to jest kolosalna różnica, a Ty udoskonalasz cały czas.to
pierwsze.Pozdrawiam
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [0] 19.02 22:16
 
Zbyszek u Nas to jest tradycja zamiany stanowisk, wieloletnia, sam znam kilka takich przypadków, czy świadoma
czy nie to już inna sprawa , jeden tylko przypadek został nagłośniony, choć tak naprawdę to był błąd sędziego
(była jego zgoda). O łowieniu pod tamą w Myczkowcach nie słyszałem, widziałem tylko łódki na
mieliźnie,zakleszczone w korzeniach, a nie w dryfie, jeszcze ewentualnie łowiących na mocnym dopingu
alkoholowym.
Co do kolegów, jest ich sporo,ważne by mówili to co myślą i nie wpuszczali w maliny, jak pokazuje wiele
przykładów dobra współpraca mniejszej grupy przynosi większe efekty pod warunkiem że jest rzetelna i szczera.
Ale w sporcie muchowym i ,,naszym GPP,, trochę jak w grupie kolarskiej, jeden od sprintu drugi od blokowania
itd.co nie świadczy dobrze o ZOSW i sposobie rozgrywek
.
W mniejszej grupie powroty do domu są zdecydowanie krótsze :}

Tak naprawdę Żona jest na całe Życie resztę kształtuje czas i zaufanie.

Pozdrawiam Cię serdecznie, głowa do góry wszytko będzie dobrze :}
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [1] 20.02 11:59
 
Witam.
Nazywam się Piotr Zaremba z Lublina.
Czytam to forum i ręce mi opadają jak można być fałszywym i zakłamanym człowiekiem jak dwóch
byłych kolegów z Okręgu Lublin. Mam na myśli Piotra Ziel. i jego żołnie Ryszard B. nadmienię
pracownik okręgu Lublin ( wydawało się, że powinien być neutralny...no i tu was rozczaruję,
zapewniam że nie jest). Obaj pod maską uśmieszków , miłych słówek prowadzą jakąś grę, którą
sprowadził bym do poziomu szamba. Tylko po co, sam nie wiem...pewnie oni też nie wiedzą. Może
podniesienie samooceny, może chęć bycia człowiekiem szlachetnym ( tu raczej ich charaktery nie
pomogą) a może chcą po prostu być Judaszami...pocieszę was, to już osiągnęliście. Robią syf w
Okręgu a teraz wyszli na większą scenę. Knują, oczerniają, kłamią a później się wybielają i oczywiście
są krystalicznie czyści i niezłomni ( taka analogia ). Nasuwa mi się tu jedno pytanie...Czy można być
w dzień księdzem ( nauczycielem) a w nocy Kurwą...hmm widać można.
Osobiście jestem przekonany, że wszystkie posty Rysia B i Piotra Ziel. pisze mała zakompleksiona
dziewczynka z zapaleniem oskrzeli...naprawdę wzruszające.
Rysiu, zastanawiam się czy udajesz Idiotę, czy naprawdę coś w tym jest...Twój tekst " zmiana
stanowisk to u nas tradycja"...Namieszałeś tak z opisem stanowisk ( numeracja), że nawet sam nie
wiedziałem czy jestem nad Sanem czy Dunajcem. Po prostu robisz to celowo, bo nie wierzę w to, że
okręg może zatrudniać zwierzęta które robią beeee (myślę że każdy wie co to za puchate
zwierzę)...więc wniosek jest jasny...Jedyną celową zamianą jaką pamiętam była zamiana Piotra Ziel.
bo chciał sobie połowić Głowacic na turze, no naprawdę panowie...zaczyna być śmiesznie. Co się
okazało, rozczaruję was, głowacice nie brały a mała dziewczynka skończyła turę z kilkoma lipieniami.
Jak dla mnie to powinno się skończyć dwuletnią dyskwalifikacją...oczywiście udało mu się wybielić.
Inny przykład hipokryzji: Na tym forum Piotr wysłał zdjęcie z brakiem wody w lubelskich rzekach i
braku możliwości zrobienia zawodów GPP juniorów latem. Tak sobie przypominam, że jakieś 2-3
tygodnie temu były zawody na rzece Chodelce i brało w nich udział ponad 40 osób ( spinning i mucha).
Tu was zaskoczę...Rysio i Piotrek brali w nich udział. A tak się martwicie o kondycje naszych rzek.
Zawodów GPP juniorów nie organizuje Klub Bystrzyca Lublin bo oczywiście Rysio nie przekazał
informacji o tym że chcemy być organizatorem. Oczywiście palił głupa. W momencie gdy to wyszło to
było już za późno na zgłoszenie. Dla swoich interesów albo zawiści nie dopełnił swoich obowiązków
służbowych...W mojej ocenie powinien być ukarany...co zrobić...czy idiotów się karze...?
Sam na własnej skórze kiedyś przekonałem się jakim dobrym manipulantem jest Piotr Ziel. Byłem z
nim w parze na jednej turze w mistrzostwach okręgu na Sanie jakieś 3 lata temu. Jeszcze wtedy
myślałem, że to porządny i uczciwy gość...Po dwudziestu minutach Piotr złowił miarowego pstrąga a ja
znalazłem rynnę gdzie łowiłem rybę za rybą ( same małe), oczywiście zacny zawodnik przykleił się od
dołu, a później wszedł na sam początek rynny i obaj nie połowiliśmy. Tura skończyła się 1 do 1. I po
kilku dniach doszły mnie słuchy, że Zieleniak nie połowił bo Zaremba mu się wpierdolił w dołek, brak
słów kolejna historia z głowacicami na zawodach, zaczyna być wesoło...Hehe aż w głowie się nie
mieści jak można przeinaczyć...Ale nic, wtedy odpuściłem bo pomyślałem sobie, że to musi być
pomyłka...taki zacny zawodnik, mówiący wiele o przyrodzie ( którą osobiście cenię i szanuje) nie może
tak kłamać, w głowie mi się nie mieściło...teraz widzę, że dla tych Panów nie ma granic. A teraz
oczernia naszego kolegę z Klubu Mariusza i użala się jaki to on jest pokrzywdzony, naprawdę mała
dziewczynka z pryszczami ( przepraszam wszystkie małe dziewczynki z pryszczami z porównanie do
takich kłamczuchów- nic innego mi nie pasuje do porównania).
Piotrze ( mała dziewczynka) i Ryszardzie ( żołnierzu małej dziewczynki) na szczęście dla Wędkarstwa
Muchowego coraz więcej ludzi poznało się na was...między innymi jestem taką osobą.
Myślę, że jeszcze wielu ludzi otworzy oczy tak jak ja...

Pozdrawiam wszystkich prawdziwych Wędkarzy

Piotr Zaremba
 
  do zwaśnionych stron - Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [0] 20.02 15:48
 
Panowie dyskutanci
ale szczerze: i gdzie tu sport?
uważacie, że kaleczenie żywych kręgowców to sport?
"Wasze" tematy tym bardziej nie nastrajają "prosportowo"...
 
  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [0] 19.02 13:53
 
Witam , żeby była jasność, nie interesuje mnie Twoje życie , dawno zaufanie w Twoją szczerość wyparowało , ale
zawsze będę reagował jak publicznie kłamiesz, manipulujesz i tyle. Przerabiałem Dąbala, Hrabiego, Kosteckiego ,
teraz przyszła kolej na KŁAMCZUSZKA, (przyznasz że doborowe towarzycho?) Pozdrawiam Zbyszek,
 
wczoraj  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [2] 23.02 15:22
 
Witam,

Nie chcę mi się tego wszystkiego czytać, ale przeglądając posty poniżej wychaczyłem parę wpisów, które
zawierały wpis Bóbr oraz Kwisa. Nie wiem jak się na to zaopatrują koledzy z dolnego śląska, ale jeśli chodzi o
rzekę Kwisę wszystkie próby rozgrywania zawodów, dziwnych lig pstrągowych i innych cudactw prowadzących do
zadeptania rzeki, będą bojkotowane przez nas ludzi, którzy próbują tchnąć nowe życie w wodę oraz społecznie
pracują. Przez Stowarzyszenie przyjaciół rzeki Kwisy oraz koła sprawujące opiekę nad wodą.

Z Pozdrowieniami dla wszystkich celebrytów wędkarstwa muchowego którzy zostali twarzami polskich firm
wędkarskich oraz zawodników.

Koledzy znad Kwisy.
 
wczoraj  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [1] 23.02 16:00
 
Popieram w pełni, chociaż Kwisę widziałem raz i to z samochodu.
Obrońcie tę rzekę przed zawodami, pucharami, zadeptaniem,
zaoraniem wolframowym nimfami, festiwalami, dronami, filmami na
YT i tą całą obrzydliwą komercją.
 
wczoraj  Odp: Sport w Wędkarstwie Muchowym [0] 23.02 17:28
 
Podrzucić korona wirusa? Najlepszy w tych czasach sposób.
 
       


Copyright © flyfishing.pl 2002
wykonanie focus